Działkowcy skarżą się, że od lat strumień przelewa się przez wał przeciwpowodziowy. Po zeszłotygodniowej cofce część ogrodów znalazła się pół metra pod wodą.
Woda opadła dopiero dwa dni temu.
- "Siostra ma tu działkę zalaną już częściowo. Działka mojej koleżanki Joli zalana jest całkowicie - jeden wielki basen". "Wał był poprawiany, ale wciąż jest za niski. Jak przychodzi wysoka woda - działki zalewa" - mówią działkowcy.
Wały po dwóch stronach rzeczki należą do rożnych instytucji. Wał na prawym brzegu, wybudowany przez Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, jest solidny, ale sprawia, że woda przelewa się przez niższy wał - po stronie ogródków działkowych.
Magdalena Strózik z biura prasowego urzędu miasta przyznała, że problem jest znany.
Dodała, że to teren zalewowy, a koszt budowy nowego wału może sięgać nawet kilku milionów złotych. Zapewniła, że mieszkańcy wkrótce dostaną odpowiedź na pismo, które wysłali w tej sprawie.
- "Siostra ma tu działkę zalaną już częściowo. Działka mojej koleżanki Joli zalana jest całkowicie - jeden wielki basen". "Wał był poprawiany, ale wciąż jest za niski. Jak przychodzi wysoka woda - działki zalewa" - mówią działkowcy.
Wały po dwóch stronach rzeczki należą do rożnych instytucji. Wał na prawym brzegu, wybudowany przez Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, jest solidny, ale sprawia, że woda przelewa się przez niższy wał - po stronie ogródków działkowych.
Magdalena Strózik z biura prasowego urzędu miasta przyznała, że problem jest znany.
Dodała, że to teren zalewowy, a koszt budowy nowego wału może sięgać nawet kilku milionów złotych. Zapewniła, że mieszkańcy wkrótce dostaną odpowiedź na pismo, które wysłali w tej sprawie.

Radio Szczecin