Zabytkowy budynek po prostu się zawalił - twierdzi właściciel terenu byłej cukrowni w Szczecinie. Miejski Konserwator Zabytków jest zaskoczony. Sprawę zbada więc prokuratura.
Współwłaściciel firmy Alsecco, dewelopera, który buduje tam osiedle mieszkaniowe tłumaczy, że spółka miała zgodę na wyburzenie większości budynków byłej fabryki. Jeden z nich, na którego rozbiórkę zgody nie było, po prostu runął. Musieliśmy rozebrać go do końca ze względów bezpieczeństwa - tłumaczy Grzegorz Kecman.
- Budynek był mocno zniszczony, a powodem było nieogrzewanie go, złomiarze i dziury w dachu. W czasie prac stan budynku fabryki na tyle się pogorszył, że musieliśmy wykonać pewne czynności zabezpieczające i rozbiórkowe. I on się po prostu zawalił. Z grubsza go posprzątaliśmy i jak wykonaliśmy te prace, to niezwłocznie zawiadomiliśmy o tym fakcie - tłumaczy Kecman.
Kiedy trafiło do nas takie zgłoszenie, natychmiast pojechaliśmy na miejsce, ale okazało się, że z zabytkowej fabryki zostały gruzy - mówi Małgorzata Gwiazdowska, Miejski Konserwator Zabytków.
- Dostaliśmy wniosek o uzgodnienie rozbiórki. Na to zgody Miejskiego Konserwatora Zabytków nie było. Tam nastąpiła rozbiórka obiektu bez pozwolenia służby konserwatorskiej. Temat z naszej strony został zakończony i w tej chwili postępowanie przejęła prokuratura - tłumaczy Gwiazdowska.
Sprawą zajęły się organy ścigania, które wszczęły postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.
- Budynek był mocno zniszczony, a powodem było nieogrzewanie go, złomiarze i dziury w dachu. W czasie prac stan budynku fabryki na tyle się pogorszył, że musieliśmy wykonać pewne czynności zabezpieczające i rozbiórkowe. I on się po prostu zawalił. Z grubsza go posprzątaliśmy i jak wykonaliśmy te prace, to niezwłocznie zawiadomiliśmy o tym fakcie - tłumaczy Kecman.
Kiedy trafiło do nas takie zgłoszenie, natychmiast pojechaliśmy na miejsce, ale okazało się, że z zabytkowej fabryki zostały gruzy - mówi Małgorzata Gwiazdowska, Miejski Konserwator Zabytków.
- Dostaliśmy wniosek o uzgodnienie rozbiórki. Na to zgody Miejskiego Konserwatora Zabytków nie było. Tam nastąpiła rozbiórka obiektu bez pozwolenia służby konserwatorskiej. Temat z naszej strony został zakończony i w tej chwili postępowanie przejęła prokuratura - tłumaczy Gwiazdowska.
Sprawą zajęły się organy ścigania, które wszczęły postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

Radio Szczecin