Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Leo Beenhakker. Fot. PR Szczecin [Łukasz Szełemej]
Leo Beenhakker. Fot. PR Szczecin [Łukasz Szełemej]
Atmosfera podczas meczu była fantastyczna, typowo piłkarska - tak na nasze pytanie o zachowanie kibiców i całą oprawę odpowiedział Leo Beenhakker. Poniżej zamieszczamy fragmenty konferencji prasowej selekcjonera po przegranym przez polską reprezentację meczu z obcokrajowcami Orange Ekstraklasy.
- Zawsze fajnie jest, jeżeli ludzie przychodzą tak licznie na stadion na taki mecz i myślę, że jest to również dobre dla piłkarzy - podsumował atmosferę na trybunach.

Konferencja zaczęła się jednak od ogólnej oceny przegranego 2:3 spotkania. - Cóż mogę powiedzieć. Straciliśmy głupio bramkę w pierwszych minutach meczu. Pierwsza połowa była dobra, druga była nieco lepsza, natomiast myślę, że dla moich zawodników w takich meczach nie zawsze chodzi o zwycięstwo. Wiecie państwo dobrze, że w listopadzie zeszłego roku zakończyliśmy pewien etap i od tamtej chwili zaczęło się poszukiwanie nowych, innych zawodników. Gra na Mistrzostwach Europy czy Mistrzostwach Świata to zupełnie inna bajka. Zaraz po Euro 2008 zaczynamy kwalifikacje do Mistrzostw Świata 2010.

- Kiedy zaczyna się w grudniu ma się wiele pytań. Obóz grudniowy w Turcji, później obóz na Cyprze, mecz z Estonią we Wronkach i mecz dzisiejszy zostały zorganizowane m.in. aby znaleźć odpowiedzi na pewne pytania i wątpliwości. Ja te odpowiedzi znalazłem, raz w kontekście kwalifikacji do mistrzostw świata i z drugiej strony mam pewną grupę zawodników na Euro 2008.

Trener był też zadowolony ze współpracy z trenerami klubowymi: - Przy meczach takich jak dzisiejszy przede wszystkim dobre jest to, że jest komunikacja, dialog między trenerem klubowym, który robi wszystko, aby zdobyć mistrzostwo Polski, a trenerem drużyny narodowej. Oczywiście inna byłaby sytuacja, gdyby chodziło o oficjalny mecz kwalifikacyjny.

Beenhakker nie uniknął również pytań o formę Wojciecha Kowalewskiego i Jacka Krzynówka: - Jeżeli chodzi o Wojtka Kowalewskiego to on w tej chwili pracuje nad powrotem do dawnej formy. Zagrał w reprezentacji kilka bardzo dobrych i ważnych meczów, natomiast miał długą przerwę i nie możemy dzisiaj oczekiwać od niego, aby był w formie z 2006 roku, bo to jest niemożliwe. On nad tym pracuje i doskonale wie, że musi pracować. Miejmy nadzieję, że będzie gotów na Euro 2008. Co do Jacka Krzynówka, wszyscy są nieco zaniepokojeni tym, że on nie gra, jednak ja od początku mówiłem, że Krzynówkiem nie należy się martwić, ponieważ będzie w formie. Zresztą grał też w zeszłym tygodniu.

Opiekuna naszej reprezentacji wyraźnie poirytowały pytania o grę dla Polski zawodnika Legii Warszawa, Brazylijczyka Rogera, który stara się o polskie obywatelstwo: - Nie rozumiem całego zamieszania i niepokoju, jaki panuje wokół sprawy Rogera Guerreiro. Może państwo nie do końca zdają sobie sprawę co musimy osiągnąć i co nas czeka w czerwcu. Musimy zagrać trzy mecze w ciągu dziewięciu dni i mogę was zapewnić, że są to mecze na najwyższym światowym poziomie. Trzy mecze w dziewięć dni oznaczają, że nie ma absolutnie czasu na to, żeby dojść do siebie po drobnych urazach. Musicie zrozumieć, że trener musi postarać się skompletować grupę z przynajmniej trzema zawodnikami na każdą pozycję, żeby móc nimi dysponować. Jeżeli wszyscy są zachwyceni i podekscytowani drugą połową w wykonaniu Jacka Krzynówka to wszystko fajnie, jednak co by się stało, jeżeli złapałby kontuzję. Muszę mieć kogoś kto jest w stanie go zastąpić. Jeżeli chodzi o Rogera mieliśmy rozmowy z władzami Legii Warszawa, mieliśmy rozmowy z samym zawodnikiem i z tej strony wszystko jest jak najbardziej ok.

Beenhakker dodał, że "Roger jak tylko będzie miał polski paszport, to będzie miał szansę na to, żeby dostać się do reprezentacji i będą to takie same szanse, jak dla każdego innego zawodnika. Roger będzie musiał pokazać swoją dobrą formę, swoją ambicję, chęć walki oraz chęć bycia częścią reprezentacji. Na całym świecie dzieje się tak, że jest to szansa, a nie gwarancja wejścia do drużyny. Jeżeli spojrzycie na inne kraje, to w reprezentacji Niemiec grają zawodnicy z polskimi korzeniami, w reprezentacji Chorwacji grają piłkarze z korzeniami brazylijskimi, więc jest to chyba naturalne i ja nie widzę żadnego powodu do zamieszania i nadmiernej dyskusji na ten temat. Proszę wyjdźcie z drewnianego pudełka. Jesteśmy w 2008 roku.
Beenhakker: Atmosfera była fantastyczna.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty