Wczorajszy mecz polskiej reprezentacji z drużyną obcokrajowców Orange Ekstraklasy był kolejną okazją, by pokazać jak duże jest zapotrzebowanie na futbol na wysokim poziomie w Szczecinie. Stadion im. Floriana Krygiera zapełnił się 17 tysiącami widzów.
Bawili się znakomicie i cudownie dopingowali biało-czerwonych. Dostrzegł to również selekcjoner Leo Beenhakker, który po meczu na konferencji prasowej podkreślił, że "atmosfera była fantastyczna i typowo piłkarska".
Mecz pokazał jak bardzo potrzebny jest Szczecinowi stadion z prawdziwego zdarzenia, większy i nowocześniejszy od obecnego. Gdyby trybuny stadionu im. Floriana Krygiera mogły pomieścić 30 tys. widzów, też byłyby wczoraj pełne.
Od pierwszego dnia przedsprzedaży kasy biletowe były oblegane i kibiców wcale nie zniechęcił fakt, że do Szczecina, poza nielicznymi wyjątkami, przyjechali zmiennicy podstawowych zawodników reprezentacji Polski.
Prezydent Szczecina Piotr Krzystek pytany w przerwie meczu o nowy obiekt w Szczecinie powiedział, że "w przyszłym roku powinny zapaść rozstrzygnięcia w tej sprawie i wtedy też powinna ruszyć budowa stadionu".
Mecz pokazał jak bardzo potrzebny jest Szczecinowi stadion z prawdziwego zdarzenia, większy i nowocześniejszy od obecnego. Gdyby trybuny stadionu im. Floriana Krygiera mogły pomieścić 30 tys. widzów, też byłyby wczoraj pełne.
Od pierwszego dnia przedsprzedaży kasy biletowe były oblegane i kibiców wcale nie zniechęcił fakt, że do Szczecina, poza nielicznymi wyjątkami, przyjechali zmiennicy podstawowych zawodników reprezentacji Polski.
Prezydent Szczecina Piotr Krzystek pytany w przerwie meczu o nowy obiekt w Szczecinie powiedział, że "w przyszłym roku powinny zapaść rozstrzygnięcia w tej sprawie i wtedy też powinna ruszyć budowa stadionu".

Radio Szczecin
