Imię legendarnego kuriera Armii Krajowej nosić będzie rondo u zbiegu ulic Wernyhory, Mickiewicza, Żołnierskiej i Reduty Ordona na Pogodnie.
O nowym patronie ronda zadecydowała szczecińska rada miasta - ale niejednogłośnie.
Rada Osiedla Pogodno zgłosiła inną propozycję - chciała, by rondo nazwać imieniem Henryka Jendzy, dyrektora szczecińskiej stoczni na przełomie lat 50. i 60.
- Zasług polskiego bohatera Jana Karskiego nikt nie umniejsza - tłumaczył Wojciech Wilski z RO Pogodno. I podkreślał, że Henryk Jendza wydźwignął stocznię po II wojnie światowej i mieszkał tuż przy nowym rondzie. - W dobie, gdy staramy się ponownie wypromować w Szczecinie stocznię, przemysł stoczniowy - jest to bardzo dobry pomysł - dodał Wilski.
Wcześniej na ten temat debatowała jedna z komisji rady i wybuchła awantura o komunistyczną przeszłość Henryka Jendzy. Część radnych była za nim, większość jednak za Janem Karskim. Radny Władysław Dzikowski wytykał Markowi Duklanowskiemu, że dyskusję przeniósł później do internetu.
- Świerzbiące palce Marka coś na fb napisały, a kolega do mnie dzwoni i mówi, że mnie jakoś opisałeś. Próbujesz mnie pacyfikować? Nie powinieneś tego robić - mówił Dzikowski.
Duklanowski zapewniał, że nic takiego nie miało miejsca i opowiadał o przeszłości Henryka Jendzy.
- Człowiek, który w okresie Polski stalinowskiej był w komitecie wojewódzkim PZPR, był posłem na Sejm - chciałem o tym powiedzieć, bo państwo przedstawiając postać Henryka Jendzy przedstawiają ją z wieloma dokonaniami dla Szczecina - argumentował Duklanowski.
Ostatecznie w głosowaniu wybrano Jana Karskiego na patrona ronda. "Przeciw" był dawny prezydent Szczecina Jan Stopyra, dwójka radnych PO wstrzymała się od głosu.
Rada Osiedla Pogodno zgłosiła inną propozycję - chciała, by rondo nazwać imieniem Henryka Jendzy, dyrektora szczecińskiej stoczni na przełomie lat 50. i 60.
- Zasług polskiego bohatera Jana Karskiego nikt nie umniejsza - tłumaczył Wojciech Wilski z RO Pogodno. I podkreślał, że Henryk Jendza wydźwignął stocznię po II wojnie światowej i mieszkał tuż przy nowym rondzie. - W dobie, gdy staramy się ponownie wypromować w Szczecinie stocznię, przemysł stoczniowy - jest to bardzo dobry pomysł - dodał Wilski.
Wcześniej na ten temat debatowała jedna z komisji rady i wybuchła awantura o komunistyczną przeszłość Henryka Jendzy. Część radnych była za nim, większość jednak za Janem Karskim. Radny Władysław Dzikowski wytykał Markowi Duklanowskiemu, że dyskusję przeniósł później do internetu.
- Świerzbiące palce Marka coś na fb napisały, a kolega do mnie dzwoni i mówi, że mnie jakoś opisałeś. Próbujesz mnie pacyfikować? Nie powinieneś tego robić - mówił Dzikowski.
Duklanowski zapewniał, że nic takiego nie miało miejsca i opowiadał o przeszłości Henryka Jendzy.
- Człowiek, który w okresie Polski stalinowskiej był w komitecie wojewódzkim PZPR, był posłem na Sejm - chciałem o tym powiedzieć, bo państwo przedstawiając postać Henryka Jendzy przedstawiają ją z wieloma dokonaniami dla Szczecina - argumentował Duklanowski.
Ostatecznie w głosowaniu wybrano Jana Karskiego na patrona ronda. "Przeciw" był dawny prezydent Szczecina Jan Stopyra, dwójka radnych PO wstrzymała się od głosu.
Wojciech Wilski z RO Pogodno podkreślał, że Henryk Jendza wydźwignął stocznię po II wojnie światowej.
Radny Władysław Dzikowski wytykał Markowi Duklanowskiemu, że dyskusję przeniósł później do internetu.

Radio Szczecin