Postępowanie w sprawie pobicia w dyskotece w centrum Szczecina wszczęła policja.
36-letni mężczyzna twierdzi, że w połowie listopada, w klubie Disco Fama przy placu Rodła, zaatakował go ochroniarz. Poszkodowany ze wstrząsem mózgu, złamanymi zębami i siniakami trafił do szpitala.
Przedstawiciel dyskoteki nie chciał z nami rozmawiać i rozłączył się. Jak poinformowała Mirosława Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, teraz funkcjonariusze przesłuchują świadków i pracowników lokalu.
Z informacji od policji wynika, że do tego klubu, od dwóch lat, przynajmniej raz w miesiącu wzywany jest radiowóz. Najbardziej poważne zgłoszenia dotyczą pobić.
Przedstawiciel dyskoteki nie chciał z nami rozmawiać i rozłączył się. Jak poinformowała Mirosława Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, teraz funkcjonariusze przesłuchują świadków i pracowników lokalu.
Z informacji od policji wynika, że do tego klubu, od dwóch lat, przynajmniej raz w miesiącu wzywany jest radiowóz. Najbardziej poważne zgłoszenia dotyczą pobić.

Radio Szczecin