Tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, w szczecińskiej stoczni, pod kuratelą Solidarności, odbył się strajk głodowy... funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej.
Milicjanci również chcieli mieć swoje związki zawodowe, niezależne od komunistycznej dyktatury. Teraz, przed kolejną rocznicą wydarzeń, chcą opowiedzieć o swojej walce o demokratyczną Polskę.
- W grudniu 1981 roku strajkowało w stoczni 11 milicjantów - opowiada uczestnik tamtych wydarzeń Zdzisław Łakomski. Wspomina też, gdy jeden z jego kolegów wystąpił z odezwą do milicjantów po drugiej stronie barykady - tych, którzy z polecenia władz mieli rozprawić się ze stoczniowcami. - Rozkazu nie wykonujcie, nie strzelajcie - wspomina Łakomski.
Były opozycjonista Andrzej Milczanowski o milicjantach, którzy chcieli mieć swoje wolne związki wypowiada się z dużym szacunkiem.
- Byli to ludzie, którzy wiele ryzykowali. Byli represjonowani, później byli internowani po wprowadzeniu stanu wojennego. Te okoliczności i fakty nie powinny być zapomniane - uważa Milczanowski.
12 grudnia w sali szczecińskiej rady miasta odbędzie się konferencja w której wezmą udział milicjanci, którzy strajkowali razem z Solidarnością w 1981 roku.
- W grudniu 1981 roku strajkowało w stoczni 11 milicjantów - opowiada uczestnik tamtych wydarzeń Zdzisław Łakomski. Wspomina też, gdy jeden z jego kolegów wystąpił z odezwą do milicjantów po drugiej stronie barykady - tych, którzy z polecenia władz mieli rozprawić się ze stoczniowcami. - Rozkazu nie wykonujcie, nie strzelajcie - wspomina Łakomski.
Były opozycjonista Andrzej Milczanowski o milicjantach, którzy chcieli mieć swoje wolne związki wypowiada się z dużym szacunkiem.
- Byli to ludzie, którzy wiele ryzykowali. Byli represjonowani, później byli internowani po wprowadzeniu stanu wojennego. Te okoliczności i fakty nie powinny być zapomniane - uważa Milczanowski.
12 grudnia w sali szczecińskiej rady miasta odbędzie się konferencja w której wezmą udział milicjanci, którzy strajkowali razem z Solidarnością w 1981 roku.

Radio Szczecin