Właściciele psów mogą odetchnąć z ulgą. Nie ma już obszaru zagrożonego wścieklizną w Szczecinie.
Od 2 września do poniedziałku mieszkańcy większej części Lewobrzeża, w tym m.in. Pogodna, Zawadzkiego, Niebuszewa, Centrum czy Świerczewa musieli zachowywać szczególną ostrożność. Zabronione było puszczanie zwierząt ze smyczy.
- Jednak ciągle nie można zapominać o podstawowych zasadach - przypomina powiatowy lekarz weterynarii, Stanisław Pacławski. - Trzeba przestrzegać zasad bioasekuracji. Nie dotykać wszystkich dzikich zwierząt, szczególnie nietoperzy, powiadomić odpowiednie służby, które się tym zaopiekują. Nie karmić zwierząt, dzikich kaczek, gęsi czy dzików, bo inne choroby się przenoszą.
Sposobem na uchronienie zwierzęcia przed wścieklizną są regularne szczepienia.
- Jednak ciągle nie można zapominać o podstawowych zasadach - przypomina powiatowy lekarz weterynarii, Stanisław Pacławski. - Trzeba przestrzegać zasad bioasekuracji. Nie dotykać wszystkich dzikich zwierząt, szczególnie nietoperzy, powiadomić odpowiednie służby, które się tym zaopiekują. Nie karmić zwierząt, dzikich kaczek, gęsi czy dzików, bo inne choroby się przenoszą.
Sposobem na uchronienie zwierzęcia przed wścieklizną są regularne szczepienia.

Radio Szczecin