Pracownicy kołobrzeskich spółek miejskich zakładają Międzyzakładowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. To po usunięciu przez prezydenta Kołobrzegu przedstawicieli załogi w Radach Nadzorczych spółek.
Zdaniem Ireneusza Pilarskiego reprezentującego związkowców Miejskiej Energetyki Cieplnej, takie działanie prezydenta Janusza Gromka to skandal.
- W bardzo dużej mierze chodzi tu o dostępność do informacji. Przedstawiciele załóg w radach nadzorczych są gwarantem właściwego nadzoru i zasad gospodarności - uważa Pilarski.
Związkowcy wskazują, że prezydent chce pozbyć się pracowników z rad, ponieważ ci
wytykają mu niegospodarność, a także sprzeciwiają się prywatyzacji Miejskiej Energetyki Cieplnej.
O komentarz zwróciliśmy się do kołobrzeskiego Urzędu Miasta. Magistrat wydał pisemny komunikat, w którym prezydent zapewnia, że nie sprywatyzuje spółki miejskiej. Proponuje również pozostawienie jednego pracownika w każdej z Rad Nadzorczych. Takie rozwiązanie nie zadowala jednak związkowców, którzy oczekują utrzymania minimum dwóch swoich przedstawicieli w radach. Jak tłumaczą, są gotowi na każdą formę protestu.
- W bardzo dużej mierze chodzi tu o dostępność do informacji. Przedstawiciele załóg w radach nadzorczych są gwarantem właściwego nadzoru i zasad gospodarności - uważa Pilarski.
Związkowcy wskazują, że prezydent chce pozbyć się pracowników z rad, ponieważ ci
wytykają mu niegospodarność, a także sprzeciwiają się prywatyzacji Miejskiej Energetyki Cieplnej.
O komentarz zwróciliśmy się do kołobrzeskiego Urzędu Miasta. Magistrat wydał pisemny komunikat, w którym prezydent zapewnia, że nie sprywatyzuje spółki miejskiej. Proponuje również pozostawienie jednego pracownika w każdej z Rad Nadzorczych. Takie rozwiązanie nie zadowala jednak związkowców, którzy oczekują utrzymania minimum dwóch swoich przedstawicieli w radach. Jak tłumaczą, są gotowi na każdą formę protestu.

Radio Szczecin