Do wypadku doszło w Kretominie. Wąskotorówka jechała do Rosnowa w ramach tegorocznego, 25. Finału WOŚP.
Nikt nie został ranny. Przyczyną było oblodzenie torów - powiedział Paweł Gajdzica, prezes Stowarzyszenia Miłośników Koszalińskiej Wąskotorówki.
- Lokomotywa wyskoczyła z torów na przejeździe. To jest wynik "zalodzenia" przejazdu. W dniu wczorajszym były one oczyszczane, odkuwane, przygotowywane do dzisiejszego przejazdu - natomiast ze względu na odwilż w nocy i później przymrozek, woda spływająca z drogi i ze skarpy ponownie zalała przejazd, tak że lód wystawał ponad główkę szyny. Nic nikomu się nie stało. Część pasażerów na własną rękę wróciła ścieżką rowerową do Koszalina, a reszta poczekała na lokomotywę zastępczą. W tej chwili trwa stawianie lokomotywy na tory - tłumaczył Gajdzica.
Wąskotorówka jechała do Rosnowa w ramach finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
- Lokomotywa wyskoczyła z torów na przejeździe. To jest wynik "zalodzenia" przejazdu. W dniu wczorajszym były one oczyszczane, odkuwane, przygotowywane do dzisiejszego przejazdu - natomiast ze względu na odwilż w nocy i później przymrozek, woda spływająca z drogi i ze skarpy ponownie zalała przejazd, tak że lód wystawał ponad główkę szyny. Nic nikomu się nie stało. Część pasażerów na własną rękę wróciła ścieżką rowerową do Koszalina, a reszta poczekała na lokomotywę zastępczą. W tej chwili trwa stawianie lokomotywy na tory - tłumaczył Gajdzica.
Wąskotorówka jechała do Rosnowa w ramach finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Radio Szczecin