Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Skazani w środę mężczyźni są na wolności. Dostali od sądu tzw. listy żelazne. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Skazani w środę mężczyźni są na wolności. Dostali od sądu tzw. listy żelazne. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Po 13 latach sąd prawomocnie skazał siedmiu mężczyzn, w tym byłego radnego wojewódzkiego PSL i jego syna. Niektórym wymierzył wyższe kary niż sąd rejonowy. Najwyższa to pięć i pół roku więzienia.
Kazimierz Józefowicz, rolnik który stracił syna i majątek życia dziś nie czuje satysfakcji.

- Już mi nikt nie wróci syna, nikt - mówił zapłakany ojciec.

Po tym jak grad zniszczył uprawy, jego brat Zbigniew zapożyczył się u sąsiada. Sąsiad kazał oddać kilka razy więcej. Oskarżeni wymuszali zwrot biciem i groźbami - mówi prokurator Andżelika Werhun.

- Polegało to na wymuszeniu pieniędzy, środków ochrony roślin i innych składników majątku - tłumaczy Werhun.

Syn był straszony i przepisywał wszystko co oni chcieli. Straciliśmy całe gospodarstwo, jeden syn dwukrotnie próbował odebrać sobie życie, drugi syn popełnił samobójstwo - mówi Józefowicz.

- Żywiec zabierali, nawozy od nas zabierali, ciągnik, mieszkanie synowi zabrali. Pierwsze zawiadomienie to ja złożyłem w sądzie w Choszcznie, po prostu to wszystko znieważono - żali się rolnik.

Jak tłumaczy adwokat jednego ze skazanych - Jerzy Synowiec, sąd wymierzył różne kary, czasem w zawieszeniu. To w zależności od udziału w wymuszeniach i postawy podczas procesu.

- Byli ludzi, którzy przez cały okres dopuścili się wielu czynów, mój klient tylko dwóch. Główni sprawcy osiągnęli gigantyczne, wielosettysięczne korzyści, jak to przyjął sąd. Część oskarżonych się ukrywała, były okresy, kiedy postępowanie było zawieszane. Część oskarżonych nie pomagała sądowi, tylko robiła wszystko, żeby ten proces trwał długo, jak najdłużej. Składali gigantyczne ilości wniosków dowodowych, czasem zupełnie abstrakcyjnych. Myślę, że będą teraz chodzili w butach, które sobie sami niestety uszyli, ponieważ dla części oskarżonych sąd kary podwyższył - tłumaczy Synowiec.

Prawomocny wyrok zapadł po 13 latach od kiedy Józefowicze zgłosili się na policję. Według Józefowiczów, śledztwo i proces ciągnęły się tak długo bo winnych chronił lokalny układ sądowo-policyjny.

Skazani w środę mężczyźni są na wolności. Dostali od sądu tzw. listy żelazne. Gwarantowały, że do czasu wydania prawomocnego wyroku nie trafią do aresztu. Dziś straciły moc. Sprawcy otrzymają wezwania do więzienia.
Relacja Natalii Skawińskiej.
Syn był straszony i przepisywał wszystko co oni chcieli. Straciliśmy całe gospodarstwo, jeden syn dwukrotnie próbował odebrać sobie życie, drugi syn popełnił samobójstwo - mówi Józefowicz.
Jak tłumaczy adwokat jednego ze skazanych - Jerzy Synowiec, sąd wymierzył różne kary, czasem w zawieszeniu. To w zależności od udziału w wymuszeniach i postawy podczas procesu.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty