Chciał zdążyć po ładunek, dlatego używał na zmianę swojej karty i ojca, który nazywa się tak samo. Kierowca ze Słowacji, który unikał w ten sposób obowiązkowych przerw w jeździe, dostał ponad trzy tysiące złotych mandatu.
Manipulację wykryli inspektorzy transportu drogowego ze Szczecina, którzy w czwartek zatrzymali mężczyznę do kontroli. Po analizie danych z karty i tachografu nabrali podejrzeń.
Kierowca przyznał się do oszustwa. Jak wyjaśnił, dojechał do Polski na karcie ojca, który nazywa się tak samo, a potem włożył swoją. Dostał mandat, a inspekcja skontroluje także przewoźnika.
Kierowca przyznał się do oszustwa. Jak wyjaśnił, dojechał do Polski na karcie ojca, który nazywa się tak samo, a potem włożył swoją. Dostał mandat, a inspekcja skontroluje także przewoźnika.

Radio Szczecin