Służby wznowiły poszukiwania mężczyzny, który wpadł pod lód na jeziorze Dłużec niedaleko Bań w powiecie gryfińskim. Do wypadku doszło we wtorek ok. godz. 19.
Dwóch mężczyzn jeździło quadem po zamarzniętym akwenie. Pękł lód. Jeden z mężczyzn wpadł pod taflę. Drugi zdążył się uratować i zawiadomił policję.
Na miejsce przyjechało kilka zastępów straży pożarnej, w tym grupa płetwonurków. W jeziorze, ok. 80 metrów od brzegu, służby znalazły quada. Nie udało się jednak odnaleźć mężczyzny, który wpadł pod lód. We wtorek akcja poszukiwawcza trwała do godz. 23. W środę rano została wznowiona.
- Lokalizacja quada jest znana i dziś pojazd będzie wyciągany z dna jeziora. Natomiast skupiamy się przede wszystkim na poszukiwaniach mężczyzny. W akcji biorą udział strażacy oraz płetwonurkowie - informuje starszy sierżant Michał Zaniewski z Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie. - Tak długo jak będzie taka możliwość, będzie chociażby cień szansy na odnalezienie mężczyzny, akcja poszukiwawcza będzie prowadzona i głęboko wierzymy w to, że uda się go zaleźć całego i zdrowego.
Na miejsce przyjechało kilka zastępów straży pożarnej, w tym grupa płetwonurków. W jeziorze, ok. 80 metrów od brzegu, służby znalazły quada. Nie udało się jednak odnaleźć mężczyzny, który wpadł pod lód. We wtorek akcja poszukiwawcza trwała do godz. 23. W środę rano została wznowiona.
- Lokalizacja quada jest znana i dziś pojazd będzie wyciągany z dna jeziora. Natomiast skupiamy się przede wszystkim na poszukiwaniach mężczyzny. W akcji biorą udział strażacy oraz płetwonurkowie - informuje starszy sierżant Michał Zaniewski z Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie. - Tak długo jak będzie taka możliwość, będzie chociażby cień szansy na odnalezienie mężczyzny, akcja poszukiwawcza będzie prowadzona i głęboko wierzymy w to, że uda się go zaleźć całego i zdrowego.

Radio Szczecin
