Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. www.twitter.com/Wimbledon
Fot. www.twitter.com/Wimbledon
Zwycięstwo dedykuje rodzinie: za to, że w niego wierzyła także w trudnych chwilach - mówi zwycięzca tegorocznego Wimbledonu Łukasz Kubot.
Polak w najstarszym tenisowym turnieju wielkiego szlema triumfował w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo. Stało się to po heroicznym pięciosetowym boju, gdy ostatnią partię wygrali 13:11.

- Wygraliśmy Wimbledon. Nie dochodzi to do mnie. Cieszę się, bo w końcówce trzeba było zachować zimną krew, było bardzo dużo emocji. Cieszę się, że wygraliśmy w końcówce ten mecz - mówił Łukasz Kubot.

W tym meczu były trudne momenty, gdy przy serwisie Kubota było już 40:0 dla przeciwników.

- Mówiliśmy sobie z Marcelem, że obojętnie co się stanie, wychodzimy i trzymamy się dyscypliny taktycznej, bo wiedzieliśmy, że nie dostaniemy dużo szans. Tym bardziej, że szczególnie leworęczny zawodnik, czyli Mate Pavić, fantastycznie serwował. Cały czas mieszał serwisy, że nie mogliśmy złapać rytmu - mówił Kubot.

Łukasz Kubot podkreśla, że podjęta przez niego dwa lata temu decyzja o rezygnacji z gry w singlu była "bolesna", ale triumf w Wimbledonie pokazał, że była "jedną z najmądrzejszych" w jego karierze.

Polak i grający z nim w parze Brazylijczyk Marcelo Melo po blisko pięciogodzinnym meczu wygrali z Austriakiem Oliverem Marachem i Chorwatem Matem Pavicem 5:7, 7:5, 7:6, 3:6, 13:11.
Polak w najstarszym tenisowym turnieju wielkiego szlema triumfował w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo.
W tym meczu były trudne momenty, gdy przy serwisie Kubota było już 40:0 dla przeciwników.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty