300 tysięcy złotych zadośćuczynienia i ponad 50 tysięcy złotych odszkodowania - to kwota jaką przyznał w czwartek Sąd Apelacyjny w Szczecinie działaczowi opozycji Stefanowi Niewiadomskiemu.
81-letni mieszkaniec Szczecina był w latach 70. przewodniczącym "Solidarności" w Papierni Skolwin. W latach 80. uczestniczył także w strajku w Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego. To właśnie w tym okresie rozpoczynają się represje wobec Stefana Niewiadomskiego - mówi jego pełnomocnik mecenas Maciej Krzyżanowski.
- To odszkodowanie obejmuje fakt bezprawnego aresztowania i skazania, w momencie kiedy rozpoczął się strajk w stoczni w grudniu 1981 roku, po wprowadzeniu stanu wojennego. Jak również późniejszy okres, kiedy nie mógł dostać pracy ponieważ był wrogiem publicznym numer jeden - tłumaczy Krzyżanowski.
Przez sześć lat po opuszczeniu aresztu Stefan Niewiadomski nie mógł znaleźć pracy. Zatrudnienie mógł legalnie podjąć dopiero w roku 1989 - mówił tuż ogłoszeniu wyroku sam poszkodowany.
- Sprawiedliwości stało się zadość w 80 procentach. I to tez musi mnie zadowolić. Niewątpliwie chronologiczny przebieg tych wszystkich wydarzeń, które miały miejsce i dotyczyły mnie oraz mojej rodziny, to są kwoty udowodnione na podstawie dokumentów - mówił Niewiadomski.
Sprawa Stefana Niewiadomskiego toczyła się od kilku lat. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie jest prawomocny.
- To odszkodowanie obejmuje fakt bezprawnego aresztowania i skazania, w momencie kiedy rozpoczął się strajk w stoczni w grudniu 1981 roku, po wprowadzeniu stanu wojennego. Jak również późniejszy okres, kiedy nie mógł dostać pracy ponieważ był wrogiem publicznym numer jeden - tłumaczy Krzyżanowski.
Przez sześć lat po opuszczeniu aresztu Stefan Niewiadomski nie mógł znaleźć pracy. Zatrudnienie mógł legalnie podjąć dopiero w roku 1989 - mówił tuż ogłoszeniu wyroku sam poszkodowany.
- Sprawiedliwości stało się zadość w 80 procentach. I to tez musi mnie zadowolić. Niewątpliwie chronologiczny przebieg tych wszystkich wydarzeń, które miały miejsce i dotyczyły mnie oraz mojej rodziny, to są kwoty udowodnione na podstawie dokumentów - mówił Niewiadomski.
Sprawa Stefana Niewiadomskiego toczyła się od kilku lat. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie jest prawomocny.

Radio Szczecin