Realizowane w Zachodniopomorskiem zdjęcia do filmu syna słynnego pisarza Güntera Grassa powoli dobiegają końca. Jedne z ostatnich scen były nagrywane w sobotę przy Technoparku Pomerania w Szczecinie.
"Serce za burtą" to opowieść o relacji między polską opiekunką a starszym Niemcem, który miał wypadek na jachcie. Reżyserem filmu jest Bruno Grass. Akcja dzieje się w Hamburgu oraz na Mazurach. W te miejsca wcielają się Szczecin, Kamień Pomorski oraz okolice. Szczeciński Technopark udawał na przykład niemiecką klinikę.
- Musieliśmy uzyskać klimat jak na Mazurach, ale to za daleko, aby tam jechać. Zdecydowaliśmy się kręcić bliżej Berlina. Nie byłem pewien, czy Szczecin będzie odpowiedni jako Hamburg, ale to się udało - przyznaje reżyser.
Przy produkcji filmu zaangażowanych jest kilkudziesięciu statystów z regionu. - Wiedzieliśmy co robić. Ekipa filmowa była bardzo sympatyczna, wszystko nam tłumaczyli. Granie w filmie było intrygujące. To była świetna przygoda - oceniają.
Film Grassa jest realizowany dla niemieckiej telewizji. Premiera jest zaplanowana na przyszły rok. Więcej na ten temat w niedzielnym wydaniu audycji "Trochę Kultury" na antenie Radia Szczecin.
- Musieliśmy uzyskać klimat jak na Mazurach, ale to za daleko, aby tam jechać. Zdecydowaliśmy się kręcić bliżej Berlina. Nie byłem pewien, czy Szczecin będzie odpowiedni jako Hamburg, ale to się udało - przyznaje reżyser.
Przy produkcji filmu zaangażowanych jest kilkudziesięciu statystów z regionu. - Wiedzieliśmy co robić. Ekipa filmowa była bardzo sympatyczna, wszystko nam tłumaczyli. Granie w filmie było intrygujące. To była świetna przygoda - oceniają.
Film Grassa jest realizowany dla niemieckiej telewizji. Premiera jest zaplanowana na przyszły rok. Więcej na ten temat w niedzielnym wydaniu audycji "Trochę Kultury" na antenie Radia Szczecin.

Radio Szczecin