Nie znam sędziów, którzy mieliby kłopot ze sprawami oskarżonych polityków - mówi w rozmowie z Radiem Szczecin prezes Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście dr Maciej Mitera.
Wiele wskazuje bowiem na to, że w najbliższym czasie będziemy świadkami procesu m.in. szefa PO na Pomorzu Zachodnim posła Stanisława Gawłowskiego i senatora PiS Stanisława Koguta. Obaj są zamieszani w śledztwa dotyczące korupcji.
- Nie widzę związku, przez który status osoby oskarżonej mógłby wpłynąć na niezawisłość sędziowską - mówi sędzia Maciej Mitera. - Większość osób, którymi się otaczam to są ludzie odważni. Ludzie z pasją, ludzie z powołania, którzy traktują ten zawód jako służbę. Oni nie mają dyskomfortu czy problemu, że to jest sprawa polityka, biznesmena czy innej osoby.
- Nikt z nas nie marzy o tym, aby trafiło mu się posiedzenie aresztowe w sprawie Gawłowskiego - mówi anonimowo szczeciński sędzia dla Gazety Wyborczej i dodaje: nie znam akt, ale tak czy siak decyzja sądu będzie rozpatrywana „politycznie”, a nie merytorycznie. Sędzia Maciej Mitera jest zdziwiony taką postawą.
- Anonimowy sędzia mówi, że nie chciałby dostać tej sprawy, bo to czy tamto. Ktoś mu jednak powierzył wykonywanie władzy sądowniczej i jeżeli on mówi, że ma dyskomfort, bo nie wie jak się zachować, to chyba powinien zrezygnować z tego zawodu i np. świetnie odnaleźć się na rynku prywatnym. Wtedy nie miałby tych dylematów - uważa Mitera.
Maciej Mitera jest kandydatem w zbliżających się wyborach do Krajowej Rady Sądownictwa.
- Nie widzę związku, przez który status osoby oskarżonej mógłby wpłynąć na niezawisłość sędziowską - mówi sędzia Maciej Mitera. - Większość osób, którymi się otaczam to są ludzie odważni. Ludzie z pasją, ludzie z powołania, którzy traktują ten zawód jako służbę. Oni nie mają dyskomfortu czy problemu, że to jest sprawa polityka, biznesmena czy innej osoby.
- Nikt z nas nie marzy o tym, aby trafiło mu się posiedzenie aresztowe w sprawie Gawłowskiego - mówi anonimowo szczeciński sędzia dla Gazety Wyborczej i dodaje: nie znam akt, ale tak czy siak decyzja sądu będzie rozpatrywana „politycznie”, a nie merytorycznie. Sędzia Maciej Mitera jest zdziwiony taką postawą.
- Anonimowy sędzia mówi, że nie chciałby dostać tej sprawy, bo to czy tamto. Ktoś mu jednak powierzył wykonywanie władzy sądowniczej i jeżeli on mówi, że ma dyskomfort, bo nie wie jak się zachować, to chyba powinien zrezygnować z tego zawodu i np. świetnie odnaleźć się na rynku prywatnym. Wtedy nie miałby tych dylematów - uważa Mitera.
Maciej Mitera jest kandydatem w zbliżających się wyborach do Krajowej Rady Sądownictwa.
- Nie widzę związku, przez który status osoby oskarżonej mógłby wpłynąć na niezawisłość sędziowską - mówi sędzia Maciej Mitera.
- Nikt z nas nie marzy o tym, aby trafiło mu się posiedzenie aresztowe w sprawie Gawłowskiego - mówi anonimowo szczeciński sędzia dla Gazety Wyborczej i dodaje: nie znam akt, ale tak czy siak decyzja sądu będzie rozpatrywana „politycznie”, a nie merytoryc

Radio Szczecin