Kary 30 lat pozbawienia wolności domaga się prokurator dla Patryka F. – kierowcy, który trzy lata temu wjechał w grupę pieszych w Międzyzdrojach.
Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie zakończył się proces 35-latka. Mężczyzna usłyszał między innymi zarzut potrójnego zabójstwa i usiłowania zabójstwa czwartej osoby z zamiarem ewentualnym oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków. Choć przepisy pozwalały w tym wypadku nawet na dożywocie, oskarżyciel wniósł o łagodniejszy wymiar kary.
- To jest maksymalna kara poza dożywociem, którą można orzec, uwzględniając tutaj zakres tej tragedii - mówi prokurator Przemysław Płaskowicki. - Z jednej strony, a z drugiej strony jednak dostrzegając, że oskarżony nie jest osobą aż takim zupełnym degeneratem, musi mieć jakąś szansę.
W wypadku na miejscu zginęły trzy osoby: małżeństwo oraz ich siedmioletni syn. Przeżyła jedynie ich 12-letnia córka. Bliscy ofiar, którzy w procesie występują jako oskarżyciele posiłkowi, w pełni poparli wymiar kary. - Tylko myślę, że on nie jest bezpieczną osobą w tej chwili, że to może się stać za 5 lat, za 6 lat, tak jak mówili biegli - mówi najbliższa krewna rodziny Małgorzata Smoch-Woźniak.
Wyrok w tej sprawie Sąd Okręgowy w Szczecinie ogłosi 10 września.
- To jest maksymalna kara poza dożywociem, którą można orzec, uwzględniając tutaj zakres tej tragedii - mówi prokurator Przemysław Płaskowicki. - Z jednej strony, a z drugiej strony jednak dostrzegając, że oskarżony nie jest osobą aż takim zupełnym degeneratem, musi mieć jakąś szansę.
W wypadku na miejscu zginęły trzy osoby: małżeństwo oraz ich siedmioletni syn. Przeżyła jedynie ich 12-letnia córka. Bliscy ofiar, którzy w procesie występują jako oskarżyciele posiłkowi, w pełni poparli wymiar kary. - Tylko myślę, że on nie jest bezpieczną osobą w tej chwili, że to może się stać za 5 lat, za 6 lat, tak jak mówili biegli - mówi najbliższa krewna rodziny Małgorzata Smoch-Woźniak.
Wyrok w tej sprawie Sąd Okręgowy w Szczecinie ogłosi 10 września.

Radio Szczecin