Zdenerwował się więc rzucił się z siekierą na kolegę. Za zabójstwo odpowie przed sądem - jest akt oskarżenia. Morderca ze Świnoujścia może resztę życia spędzić za kratami.
Do tragicznego zdarzenia doszło rok temu w jednym z mieszkań w Świnoujściu. Policja dostała zgłoszenie o martwym mężczyźnie z widocznymi obrażeniami głowy. Obok leżała siekiera.
Podejrzany mieszkał wspólnie z ofiarą. Pewnego dnia mężczyźni pokłócili się. W trakcie sprzeczki Marek P. zdenerwował się i chwycił za siekierę. Dwukrotnie uderzył obuchem w głowę znajomego. Ten w wyniku ciężkich obrażeń ciała zmarł. Przestępca trafił do aresztu tymczasowego.
65-latek przyznał się do winy. Nie był w przeszłości karany, nie miał motywu. Jak tłumaczył, była to sprzeczka o jakieś głupstwo. Grozi mu dożywocie.
Podejrzany mieszkał wspólnie z ofiarą. Pewnego dnia mężczyźni pokłócili się. W trakcie sprzeczki Marek P. zdenerwował się i chwycił za siekierę. Dwukrotnie uderzył obuchem w głowę znajomego. Ten w wyniku ciężkich obrażeń ciała zmarł. Przestępca trafił do aresztu tymczasowego.
65-latek przyznał się do winy. Nie był w przeszłości karany, nie miał motywu. Jak tłumaczył, była to sprzeczka o jakieś głupstwo. Grozi mu dożywocie.

Radio Szczecin