Coraz mniej osób w regionie choruje na grypę. W ostatnim tygodniu lutego w Zachodniopomorskiem tą chorobą zaraziło się niecałe 2,5 tysiąca osób.
Dla porównania tydzień wcześniej takich przypadków było o 1,5 tysiąca więcej. Mniej osób choruje tylko w województwie opolskim.
Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, w ubiegłym tygodniu 34 osoby trafiły do szpitali w regionie z powodu powikłań pogrypowych i nie było ofiar śmiertelnych. W tym sezonie grypowym z powodu powikłań zmarły już dwie osoby. Szczyt zachorowań przypada na okres między styczniem a marcem.
- Nie oznacza to jednak, że grypa już nie jest groźna - mówi rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar. - Wydaje się, że szczyt zachorowań jest już za nami, chociaż nigdy nie ma stuprocentowej pewności. Pogoda wczesnowiosenna sprzyja temu, że jesteśmy bardziej odkryci. Przestajemy nosić szaliki, rękawice. To też sprzyja temu, że ten wirus łatwiej się przemieszcza między nami.
W ostatnim tygodniu lutego najwięcej osób, bo ponad 26 tysięcy chorowało w województwie wielkopolskim. Minimalnie mniej, bo ponad 25 tysięcy w Mazowieckiem.
Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, w ubiegłym tygodniu 34 osoby trafiły do szpitali w regionie z powodu powikłań pogrypowych i nie było ofiar śmiertelnych. W tym sezonie grypowym z powodu powikłań zmarły już dwie osoby. Szczyt zachorowań przypada na okres między styczniem a marcem.
- Nie oznacza to jednak, że grypa już nie jest groźna - mówi rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar. - Wydaje się, że szczyt zachorowań jest już za nami, chociaż nigdy nie ma stuprocentowej pewności. Pogoda wczesnowiosenna sprzyja temu, że jesteśmy bardziej odkryci. Przestajemy nosić szaliki, rękawice. To też sprzyja temu, że ten wirus łatwiej się przemieszcza między nami.
W ostatnim tygodniu lutego najwięcej osób, bo ponad 26 tysięcy chorowało w województwie wielkopolskim. Minimalnie mniej, bo ponad 25 tysięcy w Mazowieckiem.

Radio Szczecin