Tablicę upamiętniającą rybaków, którzy zginęli na trawlerze Brda odsłonięto w kościele św. Jana Ewangelisty w Szczecinie.
Do wypadku doszło 10 stycznia 1975 roku. Statek wywrócił się w duńskim porcie Hanstholm - mówił ksiądz Stanisław Flis, duszpasterz Ludzi Morza.
- Już w porcie zablokował się ster, zanim rzucono kotwicę prawą i lewą, żeby jakoś zatrzymać trawler, to został zepchnięty na te krzyżaki betonowe i tam się wywrócił na burtę. Niestety 10 ludzi zginęło, fala zmyła tych, którzy wyszli na burtę - mówił Flis.
W kościele Jana Ewangelisty są już tablice upamiętniające m.in. zatonięcie promu Jan Heweliusz i Kronosa, ale nie tylko.
- Zaczęliśmy tworzyć w kościele morskim. Ksiądz arcybiskup przyznał naszej świątyni tytuł kościoła morskiego. Zaczęliśmy w w kaplicy tworzyć martyrologię morskie, żeby upamiętnić marynarzy, którzy we flocie polskiej oddali życie na morzu. Pierwsze tragedie morskie to były statki rybackie, zaczęliśmy od "Mazurek", "Cyranka", "Czubatka" i teraz "Brda" - opowiadał Flis.
Autorem wizerunku statku na tablicy jest starszy mechanik okrętowy Wojciech Zawadzki.
- Już w porcie zablokował się ster, zanim rzucono kotwicę prawą i lewą, żeby jakoś zatrzymać trawler, to został zepchnięty na te krzyżaki betonowe i tam się wywrócił na burtę. Niestety 10 ludzi zginęło, fala zmyła tych, którzy wyszli na burtę - mówił Flis.
W kościele Jana Ewangelisty są już tablice upamiętniające m.in. zatonięcie promu Jan Heweliusz i Kronosa, ale nie tylko.
- Zaczęliśmy tworzyć w kościele morskim. Ksiądz arcybiskup przyznał naszej świątyni tytuł kościoła morskiego. Zaczęliśmy w w kaplicy tworzyć martyrologię morskie, żeby upamiętnić marynarzy, którzy we flocie polskiej oddali życie na morzu. Pierwsze tragedie morskie to były statki rybackie, zaczęliśmy od "Mazurek", "Cyranka", "Czubatka" i teraz "Brda" - opowiadał Flis.
Autorem wizerunku statku na tablicy jest starszy mechanik okrętowy Wojciech Zawadzki.

Radio Szczecin