Ponad 3 tys. złotych udało się zebrać dla Pogoni Lwów. Pieniądze były zbierane przed szczecińskim stadionem podczas meczów Portowców. Pogoń Lwów jest w trudnej sytuacji finansowej, pieniędzy brakuje m.in. na stroje czy sprzęt sportowy.
Jak mówi Sylwester Chruszcz, organizator zbiórki: nie byłoby Pogoni Szczecin bez Pogoni Lwów. Dlatego tak ważna jest ta pomoc.
- Po 1945 roku wielu działaczy lwowskiego klubu przyjechało na Ziemie Zachodnie. Od Gliwic, Opola, Wrocławia, aż do Szczecina tę legendę Pogoni otrzymaliśmy. I dzisiaj nasza starsza siostra we Lwowie ma problemy. Oni, we Lwowie muszą wiedzieć, że mają przyjaciół w Szczecinie. Bez nich nie byłoby naszej, szczecińskiej Pogoni! - powiedział Sylwester Chruszcz.
W tym tygodniu piłki zostaną kupione, w ciągu najbliższych dni trafią do klubu ze Lwowa.
Chruszcz zapowiada już kolejną zbiórkę dla Pogoni Lwów.
- Po 1945 roku wielu działaczy lwowskiego klubu przyjechało na Ziemie Zachodnie. Od Gliwic, Opola, Wrocławia, aż do Szczecina tę legendę Pogoni otrzymaliśmy. I dzisiaj nasza starsza siostra we Lwowie ma problemy. Oni, we Lwowie muszą wiedzieć, że mają przyjaciół w Szczecinie. Bez nich nie byłoby naszej, szczecińskiej Pogoni! - powiedział Sylwester Chruszcz.
W tym tygodniu piłki zostaną kupione, w ciągu najbliższych dni trafią do klubu ze Lwowa.
Chruszcz zapowiada już kolejną zbiórkę dla Pogoni Lwów.

Radio Szczecin