W szczecińskich autobusach ciężko wytrzymać podczas upałów, ale w tramwajach jest znacznie gorzej. Tylko w co siódmym jest klimatyzacja - wynika z odpowiedzi zastępcy prezydenta Szczecina, Anny Szotkowskiej na interpelację radnej PiS, Agnieszki Kurzawy.
Przedsiębiorstwo Autobusowe „Klonowica” ma łącznie 110 autobusów, ale z klimatyzacją obecnie jeździ mniej więcej połowa. Przedsiębiorstwo Autobusowe "Dąbie” ma 104 pojazdy, w 82 jest chłodno. Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne posiada 57 autobusów, a klimatyzację nie ma 20 z nich.
Jeśli chodzi o tramwaje, to klimatyzacja jest we wszystkich 28 nowych PESA-ch. Pozostałe tabory, starszej generacji - czyli 172 tramwaje - jej nie mają.
Hanna Pieczyńska Z ZDiTM-u zapewnia że trwają ciągłe kontrole pojazdów.
- Nakładamy stosowne kary na przewoźników, jeżeli jest pojazd, który posiada klimatyzację, a ona jest wyłączona bądź niesprawna. Niestety nie wszystkie autobusy ją mają. Nie jest to zbyt przyjemne i komfortowe. Gdyby miasto posiadało środki, to pewnie cały tabor byłby na raz wymieniony i wszystkie autobusy byłyby klimatyzowane. Tutaj niestety lato jest bardzo intensywne. W Afryce, która przyszła do nas, pewnie też nie jest zbyt przyjemnie. Taki mamy klimat - mówi Pieczyńska.
Podsumowując: oznacza to, że jeśli chodzi o autobusy - przyjemnie latem jest w 170 pojazdach, ale wozi nas ich o 100 więcej. Jeśli mowa o tramwajach, to chyba łatwiej wygrać w "totka": z prawie 200 - którymi podróżujemy - swobodnie oddychać latem, można tylko w 30.
Jeśli chodzi o tramwaje, to klimatyzacja jest we wszystkich 28 nowych PESA-ch. Pozostałe tabory, starszej generacji - czyli 172 tramwaje - jej nie mają.
Hanna Pieczyńska Z ZDiTM-u zapewnia że trwają ciągłe kontrole pojazdów.
- Nakładamy stosowne kary na przewoźników, jeżeli jest pojazd, który posiada klimatyzację, a ona jest wyłączona bądź niesprawna. Niestety nie wszystkie autobusy ją mają. Nie jest to zbyt przyjemne i komfortowe. Gdyby miasto posiadało środki, to pewnie cały tabor byłby na raz wymieniony i wszystkie autobusy byłyby klimatyzowane. Tutaj niestety lato jest bardzo intensywne. W Afryce, która przyszła do nas, pewnie też nie jest zbyt przyjemnie. Taki mamy klimat - mówi Pieczyńska.
Podsumowując: oznacza to, że jeśli chodzi o autobusy - przyjemnie latem jest w 170 pojazdach, ale wozi nas ich o 100 więcej. Jeśli mowa o tramwajach, to chyba łatwiej wygrać w "totka": z prawie 200 - którymi podróżujemy - swobodnie oddychać latem, można tylko w 30.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
Dlatego proponuje dla pis nowy program AUTO+, większość ma klimatyzację i duże szersze zastosowanie... bardziej praktyczne... no i z pewnością będą mogli rządzić kolejne długie lata!
niestety, w tych nowych tramwajach normą jest, że okna są zamknięte, a klima... nie włączona. Jest piekielnie gorąco i parno, naprawdę trudno wytrzymać a nadzieją są przystanki i otwierane choć na chwilę drzwi. Dlatego wolę te tramwaje bez kimy, bo tam mamy otwarte okna i przynajmniej jest czym oddychać.
Co ciekawsze, zimą grzanie w tramwajach trwało w najlepsze, choć wszyscy pasażerowie byli w kurtkach, czapkach itp. a nie w bikini (nikomu nie potrzebna była tak wysoka temperatura). Jednak wtedy koszty się nie liczyły, ale była jakaś niezrozumiała chęć usmażenia pasażerów. Teraz szkoda kasy na klimę? A może chodzi o to, że firma lubi upały? Zimą grzanie na maksa, a latem klima nieczynna.....
PS. lata temu jechałem 7 na Żołnierską, maj, słońce, ciepełko, ale grzejniki grzały w najlepsze...
Mieć to nie znaczy używać - to duża różnica...
A czy wszyscy kierowcy mają w swoich samochodach klimatyzację? Nawet w Swingach zapewne nie może klimatyzacja chodzić cały dzień bo padnie.
Nie rozumiem tego narzekania na brak klimatyzacji - nie tak dawno jeździły Ikarusy czy Volvo, nie było klimatyzacji w zasadzie w żadnym autobusie czy tramwaju i ludzie żyli. Niestety wszystko kosztuje a my bogatym krajem jeszcze nie jesteśmy. Mamy taki tabor na jaki nas stać.
Napiszę, to co już pisałem pod innym artykułem, nie będzie nowoczesnego taboru tramwajowego, dopóki miasto nie wyremontuje większości torowisk w mieście, był program modernizacji torowisk i przy okazji ulic do 2023 roku, ale miasto ograniczyło na dzień dzisiejszy budżet, a w związku z tym, będziemy jeździć takimi tramwajami jak jest teraz po rozpadających się torowiskach. Przydałby się zakup wagonów niskopodłogowych i klimatyzowanych, nawet o różnej długości, ale nie będzie na to pieniędzy, bo raz że trzeba wykonać remonty torowisk, a dwa trzeba wykonać remonty torowisk, żeby mógł po nich poruszać się tabor niskopodłogowy.

Radio Szczecin