Proces o znęcanie się nad zwierzętami w jednej ze szczecińskich ubojni przełożony. Miał rozpocząć się w czwartek, przed Sądem Rejonowym Prawobrzeże - Zachód, ale wszystkie sprawy zostały w czwartek zdjęte z wokandy bez podania przyczyny.
Oskarżonych jest 12 osób - to pracownicy, weterynarze i pracownicy firmy transportowej.
Znęcanie miało polegać m.in. na biciu świń po głowach, kopaniu ich czy ciągnięciu łańcuchami.
Sprawę nagłośniła Fundacja Viva. Jej przedstawiciel - Łukasz Musiał mówi, że do podobnych scen dochodzi w ubojniach regularnie. - Mamy tu przede wszystkim łamanie ustawy o ochronie zwierząt - podkreśla Musiał. - Pokazujemy, że ta ustawa jest łamana w tych miejscach regularnie i nie ma nad tym kontroli i dlatego m.in. w ramach fundacji mamy petycję, żeby wprowadzić monitoring w rzeźniach.
Nowy termin rozprawy poznamy za tydzień.
Znęcanie miało polegać m.in. na biciu świń po głowach, kopaniu ich czy ciągnięciu łańcuchami.
Sprawę nagłośniła Fundacja Viva. Jej przedstawiciel - Łukasz Musiał mówi, że do podobnych scen dochodzi w ubojniach regularnie. - Mamy tu przede wszystkim łamanie ustawy o ochronie zwierząt - podkreśla Musiał. - Pokazujemy, że ta ustawa jest łamana w tych miejscach regularnie i nie ma nad tym kontroli i dlatego m.in. w ramach fundacji mamy petycję, żeby wprowadzić monitoring w rzeźniach.
Nowy termin rozprawy poznamy za tydzień.

Radio Szczecin
