Pójdą na piechotę na festiwal Pol'and'rock, aby pomóc choremu chłopcu. To inicjatywa pary ze Stargardu z projektu "Piechotą się Chodzi".
Marta Grywińska i Marek Mikulski przejdą 100 kilometrów do Kostrzyna nad Odrą, by wesprzeć 12-latka. Chłopak choruje na złośliwy nowotwór układu nerwowego. Na immunoterapię potrzeba 300 tysięcy złotych.
Na początku organizatorzy marszu na festiwal chcieli wesprzeć inny cel. Chodziło o zbiórkę pieniędzy dla Józefa Szczeblewskiego.
- Gdy uruchamialiśmy nasze wydarzenie na Facebooku dotyczące naszego 100-kilometrowego pieszego marszu na festiwal Pol'and'rock chcieliśmy pomoc Józkowi w zdobyciu pieniędzy na nową protezę, dzięki której dalej mógłby biegać w maratonach. W międzyczasie okazało się jednak, że w Stargardzie jest 12-letni Rubik, który potrzebuje waszej i naszej pomocy o wiele bardziej - mówi Marek Mikulski.
Nie oznacza to jednak, że 64-letni biegacz zostanie bez pomocy. - To, że zmieniamy cel naszej akcji nie oznacza, że Józek nie dostanie protezy. Zbiórka na jego cel wciąż trwa. Teraz skupiamy się jednak na pomocy Rubikowi. Czasu jest niewiele. Chcielibyśmy zwrócić uwagę całej Polski i całego świata na los tego dzielnego chłopca - dodaje Mikulski.
Marta i Marek na festiwal Pol'And'rock ze Stargardu wyruszą w sobotę rano. Podczas marszu nie będą zbierać pieniędzy, ale zachęcać do wpłacania ich poprzez portal siępomaga.pl
Do tej pory udało się uzbierać ponad 80 tysięcy.
Tu więcej szczegółów.
Na początku organizatorzy marszu na festiwal chcieli wesprzeć inny cel. Chodziło o zbiórkę pieniędzy dla Józefa Szczeblewskiego.
- Gdy uruchamialiśmy nasze wydarzenie na Facebooku dotyczące naszego 100-kilometrowego pieszego marszu na festiwal Pol'and'rock chcieliśmy pomoc Józkowi w zdobyciu pieniędzy na nową protezę, dzięki której dalej mógłby biegać w maratonach. W międzyczasie okazało się jednak, że w Stargardzie jest 12-letni Rubik, który potrzebuje waszej i naszej pomocy o wiele bardziej - mówi Marek Mikulski.
Nie oznacza to jednak, że 64-letni biegacz zostanie bez pomocy. - To, że zmieniamy cel naszej akcji nie oznacza, że Józek nie dostanie protezy. Zbiórka na jego cel wciąż trwa. Teraz skupiamy się jednak na pomocy Rubikowi. Czasu jest niewiele. Chcielibyśmy zwrócić uwagę całej Polski i całego świata na los tego dzielnego chłopca - dodaje Mikulski.
Marta i Marek na festiwal Pol'And'rock ze Stargardu wyruszą w sobotę rano. Podczas marszu nie będą zbierać pieniędzy, ale zachęcać do wpłacania ich poprzez portal siępomaga.pl
Do tej pory udało się uzbierać ponad 80 tysięcy.
Tu więcej szczegółów.

Radio Szczecin