Jest coraz mniej bocianów w Puszczy Bukowej. Od 1994 roku ta liczba zmalała o połowę - wynika z obserwacji pani Grażyny Domian.
Przez ostatnie 25 lat dokładnie liczyła, ile jest gniazd bociana białego i ile osobników w nich żyje. Jak sama mówi, dane są zatrważające. W 1994 roku w Puszczy Bukowej było 18 gniazd i 16 par lęgowych. W tym roku już tylko 10 gniazd zajętych przez 6 par lęgowych.
- Niestety na część zmian ma wpływ także człowiek, a szkoda bo bociany są bardzo potrzebne - mówi pani Grażyna. - Jest naszym sprzymierzeńcem w walce z gryzoniami, ale niestety z gryzoniami walczy też współczesne intensywne rolnictwo za pomocą środków chemicznych. To bardzo poważne zagrożenie, bo zmniejsza się ilość gryzoni, a przy okazji zubaża się baza pokarmowa tego gatunku.
Pani Grażyna w młodości pracowała w Szczecińskiej Stacji Ornitologicznej Świdwie. Później w dyrekcji zespołu Parków Krajobrazowych Ińskiego i Szczecińskiego. Monitorowanie kontynuuje na emeryturze.
Piotr Piliczewski z Katedry Zoologii Kręgowców i Antropologii Uniwersytetu Szczecińskiego dodaje, że bocianów jest coraz mniej nie tylko w naszym regionie. A przyczyn jest wiele, jedną z nich są kolizje bocianów z liniami energetycznymi.
- Uderzają w nie i giną - tłumaczy Piliczewski. - Bociany siadają na transformatorach, na liniach napięć. Czasem ptak rozłoży skrzydła, jest rażony prądem i ginie.
Tak ginie siedem procent populacji bocianów rocznie. Giną one też w drodze do Polski, bo w innych krajach się do nich strzela.
- Niestety na część zmian ma wpływ także człowiek, a szkoda bo bociany są bardzo potrzebne - mówi pani Grażyna. - Jest naszym sprzymierzeńcem w walce z gryzoniami, ale niestety z gryzoniami walczy też współczesne intensywne rolnictwo za pomocą środków chemicznych. To bardzo poważne zagrożenie, bo zmniejsza się ilość gryzoni, a przy okazji zubaża się baza pokarmowa tego gatunku.
Pani Grażyna w młodości pracowała w Szczecińskiej Stacji Ornitologicznej Świdwie. Później w dyrekcji zespołu Parków Krajobrazowych Ińskiego i Szczecińskiego. Monitorowanie kontynuuje na emeryturze.
Piotr Piliczewski z Katedry Zoologii Kręgowców i Antropologii Uniwersytetu Szczecińskiego dodaje, że bocianów jest coraz mniej nie tylko w naszym regionie. A przyczyn jest wiele, jedną z nich są kolizje bocianów z liniami energetycznymi.
- Uderzają w nie i giną - tłumaczy Piliczewski. - Bociany siadają na transformatorach, na liniach napięć. Czasem ptak rozłoży skrzydła, jest rażony prądem i ginie.
Tak ginie siedem procent populacji bocianów rocznie. Giną one też w drodze do Polski, bo w innych krajach się do nich strzela.

Radio Szczecin