To było jego marzenie i się udało. Szczecinianin Waldemar Kowalewski zdobył drugi najwyższy szczyt na świecie, czyli K2 w Karakorum.
Wierzchołek tej góry znajduje się na wysokości 8611 m n.p.m. Kowalewski dotarł na niego w czwartek wcześnie rano, chociaż warunki nie były sprzyjające. Wspinał się w międzynarodowej ekipie.
Jak mówił jeszcze przed wyjazdem w audycji "Radio Szczecin na Wieczór" wbrew pozorom radość ze zdobycia tak wysokiej góry przychodzi trochę później niż na szczycie.
- Ja nie wierzę w radość na ośmiotysięczniku, ja czuję jedynie obawę o własne życie, żeby być tam jak najkrócej. Taka pełna, największa radość ze zdobycia szczytu jest w bazie albo w dochodzeniu do bazy - powiedział Kowalewski.
Kowalewski starał się wejść na K2 już zimą. Wtedy się nie udało. Po tym, gdy spadł na niego kamień, który trafił go w szyję był zmuszony zrezygnować z wyprawy.
K2 jest piątym zdobytym szczytem dla Waldemara Kowalewskiego. Poza tym wcześniej udało mu się wejść na Mount Everest, Lhotse, Broad Peak i Manaslu.
Jak mówił jeszcze przed wyjazdem w audycji "Radio Szczecin na Wieczór" wbrew pozorom radość ze zdobycia tak wysokiej góry przychodzi trochę później niż na szczycie.
- Ja nie wierzę w radość na ośmiotysięczniku, ja czuję jedynie obawę o własne życie, żeby być tam jak najkrócej. Taka pełna, największa radość ze zdobycia szczytu jest w bazie albo w dochodzeniu do bazy - powiedział Kowalewski.
Kowalewski starał się wejść na K2 już zimą. Wtedy się nie udało. Po tym, gdy spadł na niego kamień, który trafił go w szyję był zmuszony zrezygnować z wyprawy.
K2 jest piątym zdobytym szczytem dla Waldemara Kowalewskiego. Poza tym wcześniej udało mu się wejść na Mount Everest, Lhotse, Broad Peak i Manaslu.

Radio Szczecin