Każdy miesiąc ma swojego psiego bohatera. Prezentacja "Kalendarza Schroniska 2020" odbyła się w Starej Rzeźni w Szczecinie.
Można było zobaczyć fotografie w dużym formacie, które się w nim znalazły. Przyszli także i czworonożni bohaterowie.
- To jest świeżo adoptowany piesek - mówi nowy właściciel psa. - Mamy go dwa tygodnie. Wiele przeszedł. Został potrącony. Stracił jedną łapę i ogon.
- Mój pies występuje w maju i czerwcu w kalendarzu - dodaje kobieta, która przygarnęła psa. - Jak go zobaczyłam, to nie można było odejść od jego boksu. Zawsze jest tak, że jakiś pies bardziej chwyta za serce.
- Dziś jest wernisaż naszego kalendarza i przedstawiamy zdjęcia naszych podopiecznych. W tle najpiękniejszych miejsc Szczecina - tłumaczy Ewa Mrugowska, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie. - Mamy Filharmonię, Wały Chrobrego, Muzeum Techniki, nabrzeża. Na okładce jest pies Hugo. Jest zaadoptowany i pojechał do Szwecji. Jest Beka, też już adoptowana. W zasadzie wszyscy podopieczni, oprócz Morusa, są już adoptowani. Morus jest na kartach w styczniu i w lutym. Ma 10 lat i oczekuje jeszcze na nowy dom.
- Przyszliśmy obejrzeć pieski na zdjęciach. Ładne zdjęcia i reklama Szczecina - ocenił mieszkaniec, który przyszedł na wernisaż.
Za pieniądze ze sprzedaży będzie zakupiona karma dla bezdomnych psów. Kalendarze są dostępne m.in. w schronisku przy al. Wojska Polskiego.
- To jest świeżo adoptowany piesek - mówi nowy właściciel psa. - Mamy go dwa tygodnie. Wiele przeszedł. Został potrącony. Stracił jedną łapę i ogon.
- Mój pies występuje w maju i czerwcu w kalendarzu - dodaje kobieta, która przygarnęła psa. - Jak go zobaczyłam, to nie można było odejść od jego boksu. Zawsze jest tak, że jakiś pies bardziej chwyta za serce.
- Dziś jest wernisaż naszego kalendarza i przedstawiamy zdjęcia naszych podopiecznych. W tle najpiękniejszych miejsc Szczecina - tłumaczy Ewa Mrugowska, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie. - Mamy Filharmonię, Wały Chrobrego, Muzeum Techniki, nabrzeża. Na okładce jest pies Hugo. Jest zaadoptowany i pojechał do Szwecji. Jest Beka, też już adoptowana. W zasadzie wszyscy podopieczni, oprócz Morusa, są już adoptowani. Morus jest na kartach w styczniu i w lutym. Ma 10 lat i oczekuje jeszcze na nowy dom.
- Przyszliśmy obejrzeć pieski na zdjęciach. Ładne zdjęcia i reklama Szczecina - ocenił mieszkaniec, który przyszedł na wernisaż.
Za pieniądze ze sprzedaży będzie zakupiona karma dla bezdomnych psów. Kalendarze są dostępne m.in. w schronisku przy al. Wojska Polskiego.

Radio Szczecin