Zamiast kolęd, słychać nawoływanie muezzina do modlitwy, a po Wigilii wypad na plażę, bo teraz są tam 24 stopnie Celsjusza.
W Kuwejcie, kojarzonym głównie z ropą naftową, spędza Święta szczecinianin Oskar Masternak.
- Przyjechałam tu, ponieważ mój brat mieszka na miejscu już od 10 lat wraz z żoną i dziećmi. Większość mieszkańców Kuwejtu to muzułmanie, na ulicach nie widać tego, że są jakiekolwiek Święta, nie ma ozdób, choinek, mikołajów. Gdyby nie to, że w domu mamy choinkę, to ten dzień świąteczny wyglądałby zupełnie tak samo jak każdy inny dzień. Nie ma tutaj kościołów, więc idziemy do wynajętej w hotelu sali, gdzie garstka tutejszych katolików będzie obchodzić Boże Narodzenie - opowiadał Masternak.
Większość społeczności katolickiej stanowią w Kuwejcie Filipińczycy - relacjonował Oskar.
- Przyjechałam tu, ponieważ mój brat mieszka na miejscu już od 10 lat wraz z żoną i dziećmi. Większość mieszkańców Kuwejtu to muzułmanie, na ulicach nie widać tego, że są jakiekolwiek Święta, nie ma ozdób, choinek, mikołajów. Gdyby nie to, że w domu mamy choinkę, to ten dzień świąteczny wyglądałby zupełnie tak samo jak każdy inny dzień. Nie ma tutaj kościołów, więc idziemy do wynajętej w hotelu sali, gdzie garstka tutejszych katolików będzie obchodzić Boże Narodzenie - opowiadał Masternak.
Większość społeczności katolickiej stanowią w Kuwejcie Filipińczycy - relacjonował Oskar.

Radio Szczecin