Przebiegł prawie 290 kilometrów w dwie doby. Żołnierz 12 Brygady Zmechanizowanej chorąży Przemysław Ruta zajął 6. miejsce w II Międzynarodowym Biegu na bieżni.
Do rywalizacji, w której w ciągu dwóch dni trzeba pokonać jak największy dystans stanęło 17 śmiałków. Jednym z nich był żołnierz "Błękitnej" Brygady ze Szczecina.
- Moim celem było wytrzymanie 48 godzin wysiłku - tłumaczył w rozmowie z reporterem Radia Szczecin Przemysław Ruta. - To jakiś czas kiełkowało. To nie jest tak, że człowiek się budzi i wymyśla takie rzeczy. Każdy ma inną taktykę. Ja miałem dwie przerwy na spanie, na drzemkę. Miałem trzy razy prysznic, miałem dwa większe posiłki, gdzie się schodziło z bieżni. To była dla mnie niesamowita nowość, bieżnia mechaniczna. Nie wiedziałem, jak to będzie. Nie wiedziałem, że jest tak ciężko. Jest ciężej na bieżni mechanicznej niż na dworze.
Chorąży Przemysław Ruta za cel obrał sobie zwycięstwo w biegu na tym morderczym dystansie w przyszłym roku. W planach ma również pokonanie 40 maratonów z okazji swoich 40. urodzin.
- Moim celem było wytrzymanie 48 godzin wysiłku - tłumaczył w rozmowie z reporterem Radia Szczecin Przemysław Ruta. - To jakiś czas kiełkowało. To nie jest tak, że człowiek się budzi i wymyśla takie rzeczy. Każdy ma inną taktykę. Ja miałem dwie przerwy na spanie, na drzemkę. Miałem trzy razy prysznic, miałem dwa większe posiłki, gdzie się schodziło z bieżni. To była dla mnie niesamowita nowość, bieżnia mechaniczna. Nie wiedziałem, jak to będzie. Nie wiedziałem, że jest tak ciężko. Jest ciężej na bieżni mechanicznej niż na dworze.
Chorąży Przemysław Ruta za cel obrał sobie zwycięstwo w biegu na tym morderczym dystansie w przyszłym roku. W planach ma również pokonanie 40 maratonów z okazji swoich 40. urodzin.

Radio Szczecin