Co dziesiąte dziecko, które od początku tego roku urodziło się w szpitalu Zdroje w Szczecinie to wcześniak. Najmniejszy ważył niewiele ponad pół kilograma.
Dzięki ogromnej pracy lekarzy coraz mniejsze dzieci mają szansę przeżyć, a dziś obchodzą swoje święto - 17 listopada przypada Światowy Dzień Wcześniaka.
W taki dzień warto przypomnieć historię Liliany. Dziewczynka przyszła na świat na początku ubiegłego roku. Ważyła zaledwie 450 gramów i według lekarzy miała 1 procent szans na to, że przeżyje i będzie zdrowa.
W szpitalu spędziła 4 miesiące, a mama drżała o jej życie.
- Przyjeżdżałam tu autobusem i chyba wszyscy pasażerowie słyszeli jak codziennie płakałam - wspomina.
Dr n. med. Jacek Patalan ze szpitala w Zdrojach przyznawał wtedy, że dzieci urodzone tak wcześnie mają małe szanse na przeżycie.
- Początkowo dziecko było karmione jak pisklę: wielokrotnie w ciągu dnia dostawało pojedyncze kropelki siary. Do 1 mililitra doszliśmy w 18 dniu życia - dodaje dr Patalan.
Dziś Liliana waży 7 kg, ma 75 cm wzrostu i za trzy miesiące skończy 2 lata.
Wg statystyk jedno na 10 dzieci rodzi się zbyt wcześnie.
W taki dzień warto przypomnieć historię Liliany. Dziewczynka przyszła na świat na początku ubiegłego roku. Ważyła zaledwie 450 gramów i według lekarzy miała 1 procent szans na to, że przeżyje i będzie zdrowa.
W szpitalu spędziła 4 miesiące, a mama drżała o jej życie.
- Przyjeżdżałam tu autobusem i chyba wszyscy pasażerowie słyszeli jak codziennie płakałam - wspomina.
Dr n. med. Jacek Patalan ze szpitala w Zdrojach przyznawał wtedy, że dzieci urodzone tak wcześnie mają małe szanse na przeżycie.
- Początkowo dziecko było karmione jak pisklę: wielokrotnie w ciągu dnia dostawało pojedyncze kropelki siary. Do 1 mililitra doszliśmy w 18 dniu życia - dodaje dr Patalan.
Dziś Liliana waży 7 kg, ma 75 cm wzrostu i za trzy miesiące skończy 2 lata.
Wg statystyk jedno na 10 dzieci rodzi się zbyt wcześnie.

Radio Szczecin