Słodkie życie będzie kosztować więcej. Od 1 stycznia obowiązuje w Polsce tak zwana opłata cukrowa, który podnosi ceny napojów słodzonych. Rząd argumentuje to troską o zdrowie społeczeństwa.
W "Radiu Szczecin na Wieczór" Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, mówił jednak, że w rzeczywistości to próba łatania budżetu państwa.
- Warto zauważyć, że nawet w tym, co było pisane w uzasadnieniu ustawy, rząd przyjął, że ustawa będzie dostarczać co roku przynajmniej przez 10 lat, trzech miliardów złotych. To mniej więcej świadczy o tym, że nikt absolutnie, również z rządzących nie wierzy w to, że ustawa spowoduje spadek spożycia tych produktów - uważa Gantner.
W sieci krążą już zdjęcia, na których widać porównanie cen napojów z końcówki 2020 i początku 2021 roku. Różnica sięga niekiedy 40 procent. - Nie wszędzie tak jednak jest, na rynku panuje obecnie chaos - mówił ekonomista Marek Zuber. - Poszedłem do kilku sklepów, żeby zobaczyć, co się dzieje z cenami tych napojów. W jednym ze sklepów zobaczyłem bardzo mocny wzrost, w innym kompletnie nic się nie wydarzyło. Nawet jest utrzymywana promocja sprzed świąt. Myślę, że najbliższe tygodnie pokażą nam, w jaki sposób producenci i handel na to zareagują.
W Polsce 1/3 dzieci i młodzieży ma trudności z utrzymaniem odpowiedniej wagi.
- Warto zauważyć, że nawet w tym, co było pisane w uzasadnieniu ustawy, rząd przyjął, że ustawa będzie dostarczać co roku przynajmniej przez 10 lat, trzech miliardów złotych. To mniej więcej świadczy o tym, że nikt absolutnie, również z rządzących nie wierzy w to, że ustawa spowoduje spadek spożycia tych produktów - uważa Gantner.
W sieci krążą już zdjęcia, na których widać porównanie cen napojów z końcówki 2020 i początku 2021 roku. Różnica sięga niekiedy 40 procent. - Nie wszędzie tak jednak jest, na rynku panuje obecnie chaos - mówił ekonomista Marek Zuber. - Poszedłem do kilku sklepów, żeby zobaczyć, co się dzieje z cenami tych napojów. W jednym ze sklepów zobaczyłem bardzo mocny wzrost, w innym kompletnie nic się nie wydarzyło. Nawet jest utrzymywana promocja sprzed świąt. Myślę, że najbliższe tygodnie pokażą nam, w jaki sposób producenci i handel na to zareagują.
W Polsce 1/3 dzieci i młodzieży ma trudności z utrzymaniem odpowiedniej wagi.
W "Radiu Szczecin na Wieczór" Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, mówił jednak, że w rzeczywistości to próba łatania budżetu państwa.
Dodaj komentarz 4 komentarze
Mam wrażenie że całe to zamieszanie z podatkiem cukrowym jest tematem zastępczym żeby przykryć kilkanaście innych, nowych opłat i podatków, które będą dużo bardziej dotkliwe bo będą dotyczyć aspektów z których nie będzie można zrezygnować jak z kupna słodkiego napoju. Np większe podatki od nieruchomości, podwyżka prądu, większy podatek dla spółek komandytowych, czy większe cło na towary z chin, to są rzeczy które zauważymy dużo mocniej aniżeli podatek cukrowy.
to tylko jeden z wielu podatków. Państwo PIS zaczyna obywateli kosztować, marnotrawione pieniądze na Rydzyka, Sasina i Szumowskich oraz liczne afery finansowe GetBeck, SKOKi i transfery społeczne odbiją się czkawką wszystkim. W gospodarce rządy narodowo-socjalistyczne cofnęły nas o 20 lat.
Jakby w ustawie napisano, że ta kasa z tego podatku ma trafić chociaż do NFZ czy programy walki z otyłością, to jeszcze można y uwierzyć w to co argumentuje rząd. Niestety w ustawie nie ma słowa na co kasa pójdzie. Ten rząd nawet dobrej fasady nie umie ustawić...
Rząd w trosce o zdrowie powinien promować zdrową dietę i zdrowy tryb życia oraz uprawianie sportu. A nie dokładać podatki. Lepiej dofinansować sport, no ale skąd wziąć pieniądze?
Poza tym jeśli jakiś towar ma być mniej używany, to wprowadza się akcyzę, a nie jakieś "opłaty".
Ponadto, pan Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności również nie ma racji, bo to nie jest łatanie budżetu, a likwidowanie polskiego przemysłu. Zagraniczne koncerny sobie poradzą, a rodzime produkty znikną. Tak się rozkrada narodowy przemysł.

Radio Szczecin