O dokarmianie ptaków zimą apeluje w interpelacji radna szczecina i pyta jaką pomoc oferuje w tym zakresie miasto. Zakład Usług Komunalnych zapewnia, że dba o sikorki, pełzacze, kosy, gile, wróble czy gołębie.
Radna PiS, Agnieszka Kurzawa mówi, że sytuacja jest poważna.
- Mamy mroźną i śnieżną zimę, wody zostały skute lodem, ptakom trudno jest zdobyć pokarm, na Odrze, na powierzchni przesiadują setki ptaków - kormoranów i łabędzi, które niestety przy takich warunkach atmosferycznych są skazane na śmierć głodową i zwróciłam do miasta, aby zrobiło jakiś krok, pomoc w dokarmianiu - wyjaśnia Kurzawa.
Każdego roku staramy się dbać o ptaki - mówi Andrzej Kus rzecznik miasta do spraw komunalnych i ochrony środowiska i zapewnia, że tej zimy wysypano już 100 kg karmy.
- W tym roku przygotowaliśmy trzy miejsca, które nazwaliśmy "ptasimi stołówkami" - dwa znajdują się w okolicach Jeziora Głębokiego. Trzecie znajduje się przy leśniczówce w Dąbiu. Ustawiliśmy tam karmniki dla ptaków, gdzie stale uzupełniamy im pożywienie, dokupujemy im surową słoninę, nie soloną, ziarna słoneczników i różnych innych zbóż - zapewnia Kus.
W lasach jest kilkaset skrzynek lęgowych dla ptaków. Dodatkowo od dwóch lat w ramach akcji "Szczecin dokarmia ptaki" miasto rozdaje karmniki dla przedszkoli i podstawówek. Wiosną będą rozdawane kolejne budki.
Dodajmy, że jak informuje ZUK - drapieżnych ptaków, jak np. kormorany, się nie dokarmia - te ptaki radzą sobie same. Kormorany, które można było zaobserwować nad Odrą, żywiły się tym co upolowały w przeręblu. Teraz lód na Odrze jest skruszony, więc dostęp do pożywienia jest jeszcze łatwiejszy. Również łabędzie to ptaki, których miasto nie dokarmia, bo radzą sobie same.
- Mamy mroźną i śnieżną zimę, wody zostały skute lodem, ptakom trudno jest zdobyć pokarm, na Odrze, na powierzchni przesiadują setki ptaków - kormoranów i łabędzi, które niestety przy takich warunkach atmosferycznych są skazane na śmierć głodową i zwróciłam do miasta, aby zrobiło jakiś krok, pomoc w dokarmianiu - wyjaśnia Kurzawa.
Każdego roku staramy się dbać o ptaki - mówi Andrzej Kus rzecznik miasta do spraw komunalnych i ochrony środowiska i zapewnia, że tej zimy wysypano już 100 kg karmy.
- W tym roku przygotowaliśmy trzy miejsca, które nazwaliśmy "ptasimi stołówkami" - dwa znajdują się w okolicach Jeziora Głębokiego. Trzecie znajduje się przy leśniczówce w Dąbiu. Ustawiliśmy tam karmniki dla ptaków, gdzie stale uzupełniamy im pożywienie, dokupujemy im surową słoninę, nie soloną, ziarna słoneczników i różnych innych zbóż - zapewnia Kus.
W lasach jest kilkaset skrzynek lęgowych dla ptaków. Dodatkowo od dwóch lat w ramach akcji "Szczecin dokarmia ptaki" miasto rozdaje karmniki dla przedszkoli i podstawówek. Wiosną będą rozdawane kolejne budki.
Dodajmy, że jak informuje ZUK - drapieżnych ptaków, jak np. kormorany, się nie dokarmia - te ptaki radzą sobie same. Kormorany, które można było zaobserwować nad Odrą, żywiły się tym co upolowały w przeręblu. Teraz lód na Odrze jest skruszony, więc dostęp do pożywienia jest jeszcze łatwiejszy. Również łabędzie to ptaki, których miasto nie dokarmia, bo radzą sobie same.
- Mamy mroźną i śnieżną zimę, wody zostały skute lodem, ptakom trudno jest zdobyć pokarm, na Odrze, na powierzchni przesiadują setki ptaków - kormoranów i łabędzi, które niestety przy takich warunkach atmosferycznych są skazane na śmierć głodową i zwróciłam do miasta, aby zrobiło jakiś krok, pomoc w dokarmianiu - wyjaśnia Kurzawa.
- W tym roku przygotowaliśmy trzy miejsca, które nazwaliśmy "ptasimi stołówkami" - dwa znajdują się w okolicach Jeziora Głębokiego. Trzecie znajduje się przy leśniczówce w Dąbiu. Ustawiliśmy tam karmniki dla ptaków, gdzie stale uzupełniamy im pożywienie, dokupujemy im surową słoninę, nie soloną, ziarna słoneczników i różnych innych zbóż - zapewnia Kus.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Akurat kormorany to gatunek ptaków, którego dokarmianie nie idzie w parze z ludzkimi interesami :)
Chyba się Pan Rzecznik przejęzyczył z tą ilością karmy przeznaczonej dla ptaków tej zimy. "Moje" stadko wróbli i sikorek oraz kilka sierpówek skonsumowało już 50 kg słonecznika i pszenicy. A to tylko mały ogródek z jednym karmnikiem na Gumieńcach.
@Stetinensis, czyli nie dokarmianie kormoranów, a w następstwie ich rychła śmierć, jest w interesie ludzkim?

Radio Szczecin