Silny wiatr porwał dwie nastolatki na desce SUP na jeziorze Morzycko w Moryniu. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w weekend.
Dwunastolatki straciły kontrolę nad nadmuchiwanym sprzętem i zniknęły z oczu opiekunom. Służby ratunkowe zostały postawione w stan gotowości - mówi prezes OSP Moryń Hubert Krysiak.
- Strażacy udali się na akwen łodzią ratowniczą. Po kilkunastu minutach udało się dziewczynki odnaleźć całe i zdrowe. Okazało się, że jedna z załóg poruszających się po jeziorze swoją prywatną łódką zabezpieczyła dziewczynki - dodaje Krysiak.
Służby apelują o wyjątkową ostrożność podczas korzystania ze sprzętu pływającego.
- Podstawowym wyposażeniem na desce SUP powinna być kamizelka ratunkowa. Pamiętajmy również o tym, że nie powinniśmy zostawiać swoich pociech bez nadzoru nad wodami. Wody zawsze są zdradliwe, jest to żywioł i musimy o tym pamiętać - mówi strażak OSP.
Od początku kwietnia w Polsce utonęło ponad 120 osób.
- Strażacy udali się na akwen łodzią ratowniczą. Po kilkunastu minutach udało się dziewczynki odnaleźć całe i zdrowe. Okazało się, że jedna z załóg poruszających się po jeziorze swoją prywatną łódką zabezpieczyła dziewczynki - dodaje Krysiak.
Służby apelują o wyjątkową ostrożność podczas korzystania ze sprzętu pływającego.
- Podstawowym wyposażeniem na desce SUP powinna być kamizelka ratunkowa. Pamiętajmy również o tym, że nie powinniśmy zostawiać swoich pociech bez nadzoru nad wodami. Wody zawsze są zdradliwe, jest to żywioł i musimy o tym pamiętać - mówi strażak OSP.
Od początku kwietnia w Polsce utonęło ponad 120 osób.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin