Ważą się losy Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Niemieńsku w powiecie choszczeńskim. Władze starostwa chcą zlikwidować placówkę, a dzieci oraz personel przenieść do podobnego ośrodka w oddalonym o ponad 20 kilometrów Suliszewie.
Dzieci w Niemieńsku korzystają z zabytkowego stuletniego pałacu. Liczby są jednak nieubłagane - w placówce przebywa dwadzieścioro pięcioro dzieci, utworzonych też jest około 40 etatów - mówiła w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" starosta powiatu choszczeńskiego Wioletta Kaszak.
- Przejrzałam ile kosztuje utrzymanie dziecka w ośrodkach, od 3 do 5,5 tysiąca złotych. Nasze dziecko w ośrodku w Niemieńsku kosztuje 12,5 tys. zł miesięcznie - mówi Kaszak.
10 lat temu w ośrodku było prawie trzykrotnie więcej dzieci. A taki spadek wiąże się automatycznie z mniejszą subwencją oświatową. Rocznie powiat dopłaca do funkcjonowania placówki ponad milion złotych.
Rzeczywiście dzieci jest mniej - przyznała Barbara Filipczak, dyrektor ośrodka.
- Już kilka lat temu zaczęliśmy akcję promocyjną, mieliśmy swoje ulotki i je rozwoziliśmy. Nauczyciele w swoim wolnym czasie jeździli do placówek opiekuńczo-wychowawczych, do poradni. Niestety, gdzieś te dzieci ubywają. One chodzą do szkół masowych, w klasach integracyjnych lub na nauczaniu indywidualnym - mówi Filipczak.
Ostateczną decyzję dotyczącą likwidacji podjąć ma Zachodniopomorski Kurator Oświaty.
- Przejrzałam ile kosztuje utrzymanie dziecka w ośrodkach, od 3 do 5,5 tysiąca złotych. Nasze dziecko w ośrodku w Niemieńsku kosztuje 12,5 tys. zł miesięcznie - mówi Kaszak.
10 lat temu w ośrodku było prawie trzykrotnie więcej dzieci. A taki spadek wiąże się automatycznie z mniejszą subwencją oświatową. Rocznie powiat dopłaca do funkcjonowania placówki ponad milion złotych.
Rzeczywiście dzieci jest mniej - przyznała Barbara Filipczak, dyrektor ośrodka.
- Już kilka lat temu zaczęliśmy akcję promocyjną, mieliśmy swoje ulotki i je rozwoziliśmy. Nauczyciele w swoim wolnym czasie jeździli do placówek opiekuńczo-wychowawczych, do poradni. Niestety, gdzieś te dzieci ubywają. One chodzą do szkół masowych, w klasach integracyjnych lub na nauczaniu indywidualnym - mówi Filipczak.
Ostateczną decyzję dotyczącą likwidacji podjąć ma Zachodniopomorski Kurator Oświaty.

Radio Szczecin