Było konfetti, okolicznościowy specjalny dyplom, brawa i moc gratulacji. W jednym ze szczecińskich salonów KIA Polmotor powitano Piotra Liska, który w minioną niedzielę zdobył brązowy medal halowych lekkoatletycznych Mistrzostw Europy w skoku o tyczce w Toruniu.
Tyczkarz OSOT-u Szczecin był zaskoczony tak miłym przyjęciem i spotkaniem.
- Cieszę się na takie przywitanie, bo nie spodziewałem się go kompletnie. Przyznam się szczerze, że serduszko mi zabiło i cieszę, że razem jedziemy, tak naprawdę do Tokio, bo tworzymy jedną, fajną rodzinę. Co prawda nie lubię się wypowiadać na forum, bo nigdy mi to nie idzie, wolę skakać, ale fakt było to coś niesamowitego i cieszę, że tutaj jestem i że tak ludzie faktycznie reagują na moje sukcesy. Dziękuję wam wszystkim za to, że jesteście ze mną, bo naprawdę chce się, dzięki takim chwilom naprawdę mocniej trenować - mówił Lisek.
Przed Piotrem Liskiem teraz krótki odpoczynek po sezonie halowym, a następnie przygotowania do występu w letnich igrzyskach olimpijskich w Tokio. Pierwszy start na stadionie tyczkarz OSOT-u Szczecin planuje pod koniec maja.
- Cieszę się na takie przywitanie, bo nie spodziewałem się go kompletnie. Przyznam się szczerze, że serduszko mi zabiło i cieszę, że razem jedziemy, tak naprawdę do Tokio, bo tworzymy jedną, fajną rodzinę. Co prawda nie lubię się wypowiadać na forum, bo nigdy mi to nie idzie, wolę skakać, ale fakt było to coś niesamowitego i cieszę, że tutaj jestem i że tak ludzie faktycznie reagują na moje sukcesy. Dziękuję wam wszystkim za to, że jesteście ze mną, bo naprawdę chce się, dzięki takim chwilom naprawdę mocniej trenować - mówił Lisek.
Przed Piotrem Liskiem teraz krótki odpoczynek po sezonie halowym, a następnie przygotowania do występu w letnich igrzyskach olimpijskich w Tokio. Pierwszy start na stadionie tyczkarz OSOT-u Szczecin planuje pod koniec maja.

Radio Szczecin