Przejście podziemne pod aleją Wyzwolenia na razie zostanie zamknięte, a ostatecznie może być zlikwidowane.
O planach dotyczących miejsca informuje zastępca prezydenta Szczecina Anna Szotkowska. To odpowiedź na interpelację radnej Agnieszki Kurzawy.
Radna zwracała uwagę na panujący tam bałagan. Jak czytamy: „To, co tam się dzieje to wstyd dla miasta, ale także niebezpieczna przystań wandali”. Zaapelowała o zamknięcie przejścia.
Z przejścia korzystało Stowarzyszenie Sportowe Switch. Zorganizowali tam skatepark i próbowali dbać o porządek. Zrezygnowali jednak z prowadzenia tego miejsca, właśnie z powodu wandali. Umowa z miastem obowiązuje do 25 listopada. Jeżeli nie będą chcieli jej przedłużyć, przejście zostanie uporządkowane i zamknięte. Później zapadnie decyzja, czy przejdzie remont, czy zostanie zamknięte na stałe. Przejście przestało być potrzebne, po tym jak w 2016 roku, powstało naziemne, bezpieczne przejście przez jezdnie.
Radna zwracała uwagę na panujący tam bałagan. Jak czytamy: „To, co tam się dzieje to wstyd dla miasta, ale także niebezpieczna przystań wandali”. Zaapelowała o zamknięcie przejścia.
Z przejścia korzystało Stowarzyszenie Sportowe Switch. Zorganizowali tam skatepark i próbowali dbać o porządek. Zrezygnowali jednak z prowadzenia tego miejsca, właśnie z powodu wandali. Umowa z miastem obowiązuje do 25 listopada. Jeżeli nie będą chcieli jej przedłużyć, przejście zostanie uporządkowane i zamknięte. Później zapadnie decyzja, czy przejdzie remont, czy zostanie zamknięte na stałe. Przejście przestało być potrzebne, po tym jak w 2016 roku, powstało naziemne, bezpieczne przejście przez jezdnie.
Dodaj komentarz 3 komentarze
A zrobić tam filię urzędu miasta ;-)
Jak widać od długiego czasu nie ma pomysłu na wykorzystanie tego miejsca ; uzbrojonego w media - wodę , prąd itd. Może więc najwyższy czas przed zasypaniem złożyć ofertę dzierżawy np. na 25 lat za symboliczną złotówkę OPP ? Może znajdzie się chętny który w tym miejscu poprowadzi schronisko dla bezdomnych , wyda ciepłe posiłki , udostępni kontakt z medykiem itp. To dobre miejsce z dobrym dojazdem . Pytanie tylko czy będzie ew. Miasto na tyle odważne tak blisko apartamentowca ? A może po prostu Miasto zorganizuje w tym miejscu strzeżony parking rowerowy ? W końcu nie każdy ma miejsce czy siłę aby jednoślad wnosić codziennie na 4 piętro. Pomysły można mnożyć ; jedyna przeszkoda to brak kreatywności urzędników i wygórowane opłaty.
Niestety, ale na siłę usuwając wejścia bezpośrednio z przystanków i robiąc tam "ala skatepark" który zamiast służyć młodzieży to zaczął służyć patologicznej młodzieży wśród której jest sporo wandali sami przyczyniliście się do upadku tego miejsca. Nie rozumiem, dlaczego nie można było od placu Rodła zjechać torowiskiem pod ziemię i wyjechać w okolicy przystanku Kołłątaja z pod ziemi, przypomnę tylko że to przejście podziemne miało być właśnie takim zalążkiem wejścia na stację metra, które nigdy nie powstało, bo plany się zmieniły, ale gdyby tramwaj nawet nie tyle całkiem pod ziemią, co w takiej "wannie" jak przy jeździe na Turkusową poprowadzić, która u góry była by otwarta i u góry jakieś murki z zielenią, tak żeby górna krawędź mogła przechodzić pod skrzyżowaniami Rayskiego, Odzieżowej, Felczaka i tramwaj by wychodził przed samym przystankiem Kołłątaja tak jakby z ziemi, być może to byłby spory koszt, ale tego nie robi się na 20-30 lat, tylko na długie lata, a przystanki w tym wypadku mogłoby być schowane pod jezdniami ulicy Wyzwolenia, dzięki czemu byłoby na powierzchni więcej miejsca choćby na zieleń i drzewa czy coś w tym rodzaju. Zaprzepaszczone miejsce, wystarczyło zostawić schody o szerokości połowy przystanku Rayskiego to nadal sporo osób by korzystało z przejścia, a w samym przejściu zostawić punkt, jak choćby kiosk, jakieś punkty gastronomiczne, do tego miejsce całkowicie monitorowane i często odwiedzane przez patrole policji, nawet w tym przejściu mógłby powstać jakiś taki mini komisariat policji, coś jak na dworcach, to mogłoby załatwić sprawę, a wandali wkońcu by się wyłapało i obciążyło słono karami finansowymi to by się szybko nauczyli, albo płacili takie pieniądze o których się ludziom nie śniło.

Radio Szczecin