Najpierw dostał mandat za brak maseczki, chwilę później stracił prawo jazdy na trzy miesiące.
To historia mieszkańca Szczecina. Mężczyzna był w galerii handlowej, gdy spotkał patrol policji.
Nie miał na sobie obowiązkowej maseczki, więc dostał mandat.
Po tym zdarzeniu, wsiadł do samochodu, przekroczył prędkość o 50 km/h i przejechał na czerwonym świetle.
Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. Jak tłumaczył, był zdenerwowany z powodu mandatu, który dostał chwilę wcześniej.
Finalnie stracił prawo jazdy na trzy miesiące, musi też zapłacić mandat w wysokości dwóch tysięcy złotych.
Nie miał na sobie obowiązkowej maseczki, więc dostał mandat.
Po tym zdarzeniu, wsiadł do samochodu, przekroczył prędkość o 50 km/h i przejechał na czerwonym świetle.
Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. Jak tłumaczył, był zdenerwowany z powodu mandatu, który dostał chwilę wcześniej.
Finalnie stracił prawo jazdy na trzy miesiące, musi też zapłacić mandat w wysokości dwóch tysięcy złotych.

Radio Szczecin