Wiceprezydent Krzysztof Soska zaproponował pomoc, z której nie można było skorzystać - w ten sposób prezes MKP Szczecin odnosi się do wypowiedzi radnego Marka Koblowicza.
Klub prosił miasto o ulgę za korzystanie z basenu w SP 10 podczas ferii, bowiem za pięć dni treningu dla zawodników trzeba było zapłacić 10 tysięcy złotych. Magistrat odmówił. Jak jednak przekonywał w środę w "Rozmowie Pod Krawatem" radny Marek Kolbowicz, urzędnicy zaproponowali inną pomoc - tzw. małą dotacje, którą klub mógłby przeznaczyć na zapłatę za korzystanie z basenu.
Mała dotacja nie wchodzi w grę - odpowiada Ryszard Malec. Jak wyjaśnia, taką pomoc można udzielić trzy tygodnie przed wykonaniem zadania, natomiast propozycja padła dopiero w drugim dniu ferii.
- Jak ktoś przeczyta i zna przepisy o małej dotacji, to wie że to rozwiązanie nie ma zastosowania w tej sytuacji - mówi Malec.
Dodajmy, że MKP Szczecin nie może korzystać z Floating Areny, bo bydynek został uszkodzony po grudniowych wichurach. Nie wiadomo też, kiedy zawodnicy będą mogli tam wrócić. Na razie kilku najlepszych trenuje w Łodzi podczas obozu.
Mała dotacja nie wchodzi w grę - odpowiada Ryszard Malec. Jak wyjaśnia, taką pomoc można udzielić trzy tygodnie przed wykonaniem zadania, natomiast propozycja padła dopiero w drugim dniu ferii.
- Jak ktoś przeczyta i zna przepisy o małej dotacji, to wie że to rozwiązanie nie ma zastosowania w tej sytuacji - mówi Malec.
Dodajmy, że MKP Szczecin nie może korzystać z Floating Areny, bo bydynek został uszkodzony po grudniowych wichurach. Nie wiadomo też, kiedy zawodnicy będą mogli tam wrócić. Na razie kilku najlepszych trenuje w Łodzi podczas obozu.

Radio Szczecin