Platforma Obywatelska apeluje o prezydenckie weto w sprawie "Lex Czarnek". Posłowie PO twierdzą, że nie ma podstaw, aby ograniczać działalność fundacji czy stowarzyszeń, które chcą organizować dodatkowe zajęcia w szkołach.
Parlamentarzyści opozycji: Katarzyna Lubnauer i Sławomir Nitras kontrolowali w czwartek, w tej sprawie Zachodniopomorskie Kuratorium Oświaty.
Po podobnych kontrolach, w 15 województwach, skarg na zajęcia dodatkowe w ciągu 6 lat było dokładnie 31.
Tym samym - według posłów PO - nie ma powodów, aby wprowadzać nowe prawo, które zakłada poinformowanie m.in. kuratorium o organizacji zajęć z dwumiesięcznym wyprzedzeniem.
- To jest prawo złe, ideologiczne, które będzie miało dramatyczne konsekwencje dla sposobu funkcjonowania szkoły. - Dlatego my przygotowujemy raport. Będzie to raport z tych kontroli, który przekażemy parze prezydenckiej i będziemy apelować o weto w sprawie "Lex Czarnek" - mówili Sławomir Nitras i Katarzyna Lubnauer z Platformy Obywatelskiej.
Z kolei były wiceminister edukacji, wojewódzki radny PiS - Maciej Kopeć, uważa, że "Lex Czarnek" jest po prostu doprecyzowaniem obowiązujących już zapisów i chroni dzieci w szkole przed indoktrynacją lewicowych samorządowców.
- Trzeba na te przepisy popatrzeć, tak jak to funkcjonowało, skąd się wzięło. Mieliśmy taką sytuacje, w których samorządy - z tego co pamiętam - w Poznaniu, Gdański i Warszawie proponowały pewne programy, które miały być realizowane w szkołach - podkreśla Kopeć.
Prezydent RP Andrzej Duda ma czas na podpisanie ustawy do 8 marca.
Po podobnych kontrolach, w 15 województwach, skarg na zajęcia dodatkowe w ciągu 6 lat było dokładnie 31.
Tym samym - według posłów PO - nie ma powodów, aby wprowadzać nowe prawo, które zakłada poinformowanie m.in. kuratorium o organizacji zajęć z dwumiesięcznym wyprzedzeniem.
- To jest prawo złe, ideologiczne, które będzie miało dramatyczne konsekwencje dla sposobu funkcjonowania szkoły. - Dlatego my przygotowujemy raport. Będzie to raport z tych kontroli, który przekażemy parze prezydenckiej i będziemy apelować o weto w sprawie "Lex Czarnek" - mówili Sławomir Nitras i Katarzyna Lubnauer z Platformy Obywatelskiej.
Z kolei były wiceminister edukacji, wojewódzki radny PiS - Maciej Kopeć, uważa, że "Lex Czarnek" jest po prostu doprecyzowaniem obowiązujących już zapisów i chroni dzieci w szkole przed indoktrynacją lewicowych samorządowców.
- Trzeba na te przepisy popatrzeć, tak jak to funkcjonowało, skąd się wzięło. Mieliśmy taką sytuacje, w których samorządy - z tego co pamiętam - w Poznaniu, Gdański i Warszawie proponowały pewne programy, które miały być realizowane w szkołach - podkreśla Kopeć.
Prezydent RP Andrzej Duda ma czas na podpisanie ustawy do 8 marca.

Radio Szczecin