Kołobrzescy wolontariusze pomagający uchodźcom mają w końcu stałą siedzibę. Teraz apelują o pomoc do mieszkańców.
"PomagaMy Kołobrzeg" to inicjatywa, która powstała dwa lata temu na Facebooku. Od kilku tygodni wolontariusze skupiają się jednak na pomocy uchodźcom z Ukrainy. W końcu doczekali się też stałej siedziby na tyłach budynku, w którym mieści się główny oddział kołobrzeskiej poczty.
Sandra Kielnik-Kałużna, założycielka grupy mówi, że w tym miejscu można przekazywać dary, jak i uzyskać pomoc.
- Wojna nie ucichła. Nadal zbieramy żywność i chemię. Mamy już tego bardzo mało, a ludzie wciąż przychodzą. Zgłaszam się z apelem o przynoszenie żywności, puszek, konserw, pasztetów, warzyw, owoców, ryżu, środków chemicznych, żebyśmy nie musieli odsyłać tych ludzi z kwitkiem - apeluje Sandra Kielnik-Kałużna.
Wolontariusze dyżury będą pełnić w każdy poniedziałek, środę i piątek w godzinach 15-18.
Sandra Kielnik-Kałużna, założycielka grupy mówi, że w tym miejscu można przekazywać dary, jak i uzyskać pomoc.
- Wojna nie ucichła. Nadal zbieramy żywność i chemię. Mamy już tego bardzo mało, a ludzie wciąż przychodzą. Zgłaszam się z apelem o przynoszenie żywności, puszek, konserw, pasztetów, warzyw, owoców, ryżu, środków chemicznych, żebyśmy nie musieli odsyłać tych ludzi z kwitkiem - apeluje Sandra Kielnik-Kałużna.
Wolontariusze dyżury będą pełnić w każdy poniedziałek, środę i piątek w godzinach 15-18.

Radio Szczecin
