"Z jednej strony słowa krytyki, a z drugiej jest konieczność dozbrojenia Polskiej armii w czasie, kiedy wojska Putina mogą posunąć się do ataku na kolejne kraje" - tak goście "Kawiarenki Politycznej" w Radiu Szczecin, komentowali zwiększenie nakładów na wojsko do 3 procent PKB. To w ramach ustawy o obronie ojczyzny.
Politycy opozycji sprzeciwiający się zwiększeniu nakładów na wojsko działają na szkodę Polski - oceniał Przemysław Plecan, dziennikarz TVP3 Szczecin.
- Każdy kto będzie krytykował zakupy i zbrojenie się Polski, będzie robił Polsce po prostu krzywdę, tak jak np. krytykowane były działania na polsko-białoruskiej granicy. Putin pokazał Europie, że zbrojenia są kluczowe, mimo to i tak będzie to krytykowane. Tak jak, chociażby niedawny zakup czołgów Abrams - mówił Plecan.
Wszyscy, którzy znają się na wojsku wiedzą, że nie zakończyła się era czołgów co pokazuje wojna na Ukrainie - dodał Łukasz Jankowski, dziennikarz Radia Wnet.
- To pokazuje Ukraina i wiele innych konfliktów. Co jakiś czas pojawiają się tezy, że czołgi nie są potrzebne. Absolutnie nie jest to prawdą, siły pancerne dalej będą istotnym elementem sił lądowych, zaraz po artylerii lufowej i rakietowej - zaznaczył Jankowski.
Ustawa o obronie ojczyzny zakłada: zwiększenie finansowania polskiego wojska, wprowadzenie obrony powszechnej oraz zwiększenie liczebności żołnierzy. Docelowo polska armia ma liczyć 250 tysięcy żołnierzy, z czego 50 tysięcy będą stanowić Wojska Obrony Terytorialnej.
- Każdy kto będzie krytykował zakupy i zbrojenie się Polski, będzie robił Polsce po prostu krzywdę, tak jak np. krytykowane były działania na polsko-białoruskiej granicy. Putin pokazał Europie, że zbrojenia są kluczowe, mimo to i tak będzie to krytykowane. Tak jak, chociażby niedawny zakup czołgów Abrams - mówił Plecan.
Wszyscy, którzy znają się na wojsku wiedzą, że nie zakończyła się era czołgów co pokazuje wojna na Ukrainie - dodał Łukasz Jankowski, dziennikarz Radia Wnet.
- To pokazuje Ukraina i wiele innych konfliktów. Co jakiś czas pojawiają się tezy, że czołgi nie są potrzebne. Absolutnie nie jest to prawdą, siły pancerne dalej będą istotnym elementem sił lądowych, zaraz po artylerii lufowej i rakietowej - zaznaczył Jankowski.
Ustawa o obronie ojczyzny zakłada: zwiększenie finansowania polskiego wojska, wprowadzenie obrony powszechnej oraz zwiększenie liczebności żołnierzy. Docelowo polska armia ma liczyć 250 tysięcy żołnierzy, z czego 50 tysięcy będą stanowić Wojska Obrony Terytorialnej.

Radio Szczecin