Śmietnik na osiedlu niedaleko ulicy Chopina w Szczecinie okazał się stanowiskiem artyleryjskim z czasów wojny.
Ma prawie metrowej grubości ściany. Dziś obok śmietnika odbyła się konferencja prasowa, na której postulowano odsłonięcie zabytkowej budowli i umieszczenie tablicy informacyjnej - mówi Aleksander Ostasz, dyrektor Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. - Dzięki spółdzielni, to przetrwało do naszych czasów. Dzięki temu, że ktoś to wykorzystał wtórnie. Dzięki temu, że została tu zainstalowana wiata śmietnikowa, to przetrwało. Kto by zbudował śmietnik z metrowej grubości ścian? Po co?
Jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku dzieci bawiły się na tym stanowisku artyleryjskim - wspominał dziś jeden z mieszkańców okolicznych domów. - Ta armata, jak ją nazywaliśmy, to była konstrukcja, jak widać dokładnie, otwór z przodu, okuty. Całość była obsypana wałem ziemnym z trzech stron i obrośnięta krzakami. To było miejsce zabaw, bo bawiliśmy się tu w "berka".
W tak zwanej ścianie artyleryjskiej była zamontowana czeska armata, kaliber 47 milimetrów. Armata była skierowana w stronę ulicy Chopina.
Jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku dzieci bawiły się na tym stanowisku artyleryjskim - wspominał dziś jeden z mieszkańców okolicznych domów. - Ta armata, jak ją nazywaliśmy, to była konstrukcja, jak widać dokładnie, otwór z przodu, okuty. Całość była obsypana wałem ziemnym z trzech stron i obrośnięta krzakami. To było miejsce zabaw, bo bawiliśmy się tu w "berka".
W tak zwanej ścianie artyleryjskiej była zamontowana czeska armata, kaliber 47 milimetrów. Armata była skierowana w stronę ulicy Chopina.

Radio Szczecin