Jest wysyp pacjentek z nowotworami ginekologicznymi, a Zachodniopomorskie Centrum Onkologii w Szczecinie zostało z jednym ginekologiem. Od 1 maja z pracy odejdą pozostali.
Zrezygnowali, bo nie udało się dogadać co do finansów i organizacji pracy. Jak mówi jeden z nich - Piotr Włodarski, jeżeli nie znajdą się nowi lekarze, to opieka nad pacjentkami będzie okrojona.
- Jeżeli się nie znajdą, to oczywiście opieka będzie okrojona, to nie budzi żadnych wątpliwości. Te rozmowy trwają, kadra jest organizowana. Pacjentek po okresie pandemii jest bardzo dużo, więc problem w mniejszym lub w większym stopniu się pojawi - mówi Włodarski.
Po pandemii pacjentki trafiają z zaawansowanymi zmianami nowotworowymi - dodaje Włodarski.
- Są trochę inne operacje, trochę bardziej zaawansowane nowotwory, to leczenie wygląda inaczej. Trudno jest odkręcać operacje, która jest zaniedbana - mówi Włodarski.
Ginekolodzy zwolnili się z poradni, która została zawieszona. W szpitalu nie ma oddziału ginekologicznego. Jak informuje dyrekcja placówki, wkrótce ogłosi konkurs dla nowych lekarzy.
- Jeżeli się nie znajdą, to oczywiście opieka będzie okrojona, to nie budzi żadnych wątpliwości. Te rozmowy trwają, kadra jest organizowana. Pacjentek po okresie pandemii jest bardzo dużo, więc problem w mniejszym lub w większym stopniu się pojawi - mówi Włodarski.
Po pandemii pacjentki trafiają z zaawansowanymi zmianami nowotworowymi - dodaje Włodarski.
- Są trochę inne operacje, trochę bardziej zaawansowane nowotwory, to leczenie wygląda inaczej. Trudno jest odkręcać operacje, która jest zaniedbana - mówi Włodarski.
Ginekolodzy zwolnili się z poradni, która została zawieszona. W szpitalu nie ma oddziału ginekologicznego. Jak informuje dyrekcja placówki, wkrótce ogłosi konkurs dla nowych lekarzy.

Radio Szczecin