Na dziedzińcu VII Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie odbyła się uroczystość posadzenia Dębu Pamięci dla uhonorowania aspiranta Policji Państwowej, Jana Kazimierza Kowalskiego zamordowanego przez NKWD w Twerze 1940 r.
- Posadzenie takiego drzewa, to odnowienie pamięci o osobach zabitych przez sowieckich żołnierzy - przypomina Jolanta Turzyńska-Kępy, prezes stowarzyszenia Katyń w Szczecinie.
- Posadziliśmy jeden dąb dla jednego bohatera, jednego jeńca, ofiary Zbrodni Katyńskiej. A jest ich 21 tysięcy 587. To wydarzenie wywrze na młodzieży właściwe wrażenie - podkreśliła.
- Dzisiejszy dąb, dzisiejsza tablica poświęcone są mojemu dziadkowi, ale chyba również wszystkim innym naszym bohaterom narodowym - dodała Barbara Zygarska, wnuczka Jana Kazimierza Kowalskiego.
- To upamiętnienie czynu bohaterskiego, bo zapisał się w historii. Trzeba to upamiętniać dla nas i dla następnych pokoleń - powiedział jeden z uczniów VII LO.
W Twerze, na terenie byłego ZSRR mieściła się siedziba NKWD, w której w 1940 r. zamordowano ponad 6,3 tys. polskich policjantów i funkcjonariuszy.
- Posadziliśmy jeden dąb dla jednego bohatera, jednego jeńca, ofiary Zbrodni Katyńskiej. A jest ich 21 tysięcy 587. To wydarzenie wywrze na młodzieży właściwe wrażenie - podkreśliła.
- Dzisiejszy dąb, dzisiejsza tablica poświęcone są mojemu dziadkowi, ale chyba również wszystkim innym naszym bohaterom narodowym - dodała Barbara Zygarska, wnuczka Jana Kazimierza Kowalskiego.
- To upamiętnienie czynu bohaterskiego, bo zapisał się w historii. Trzeba to upamiętniać dla nas i dla następnych pokoleń - powiedział jeden z uczniów VII LO.
W Twerze, na terenie byłego ZSRR mieściła się siedziba NKWD, w której w 1940 r. zamordowano ponad 6,3 tys. polskich policjantów i funkcjonariuszy.

Radio Szczecin