Dyrektor szpitala w Koszalinie "okrada pracowników" i marszałek województwa, któremu podlega placówka "nie zdaje egzaminu i trzyma nieudacznego szefa placówki dalej na stanowisku" - mówił w "Rozmowach pod krawatem" poseł Koalicji Polskiej Radosław Lubczyk.
W środę doszło tam do protestu pielęgniarek, które od lipca czekają na należne im podwyżki pensji - a dyrektor Andrzej Kondraszewski uciekł bocznymi drzwiami - mówi poseł Lubczyk.
- Taki odważny jest w swoim gabinecie, wyzywając ich tak czy owak, a nie jest w stanie przed grupą ludzi i powiedzieć im w oczy, dlaczego ich okrada. Myślę, że pan marszałek Geblewicz nie interesuje się szpitale w Koszalinie, to nie jest jego region. Za szpitale w Koszalinie odpowiada senator Gawłowski - mówi Lubczyk.
Marszałek województwa Olgierd Geblewicz twierdzi, że to Narodowy Fundusz Zdrowia jest winny sytuacji w podległych mu szpitalach, bo nie wypłaca im należnych pieniędzy. A NFZ odpowiada, że przelał tyle, ile wnioskowała dyrekcja placówki w Koszalinie. Również zdaniem posła Lubczyka, winne jest "fatalne zarządzanie" szpitalem w Koszalinie a nie problem z NFZ-tem.
- Taki odważny jest w swoim gabinecie, wyzywając ich tak czy owak, a nie jest w stanie przed grupą ludzi i powiedzieć im w oczy, dlaczego ich okrada. Myślę, że pan marszałek Geblewicz nie interesuje się szpitale w Koszalinie, to nie jest jego region. Za szpitale w Koszalinie odpowiada senator Gawłowski - mówi Lubczyk.
Marszałek województwa Olgierd Geblewicz twierdzi, że to Narodowy Fundusz Zdrowia jest winny sytuacji w podległych mu szpitalach, bo nie wypłaca im należnych pieniędzy. A NFZ odpowiada, że przelał tyle, ile wnioskowała dyrekcja placówki w Koszalinie. Również zdaniem posła Lubczyka, winne jest "fatalne zarządzanie" szpitalem w Koszalinie a nie problem z NFZ-tem.

Radio Szczecin