W Prokuraturze Regionalne w Szczecinie rozpoczęło się przesłuchanie w charakterze świadka prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Chodzi o śledztwo w sprawie przekazywania poufnych informacji przez prokurator Ewę Wrzosek pracownikowi stołecznego ratusza.
Z ustaleń śledczych wynika, że informacje te były wykorzystywane podczas kampanii wyborczej Trzaskowskiego - mówi Marcin Lorenc z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
- Śledztwo dotyczy nakłaniania prokuratorów do przekazywania informacji z postępowania przygotowawczego. Wszystkie informacje, które w nim występują, objęte są niejawnością. W związku z tym takie zachowanie nosi znamiona przestępstwa - mówi Lorenc.
Według ustaleń "Gazety Polskiej Codziennie", prezydent Rafał Trzaskowski miał zabiegać o to, aby przesłuchanie odbyło się w Warszawie.
- Przesłuchanie nie mogło odbyć się w drodze pomocy prawnej, czyli przez wyznaczonego prokuratora w Warszawie. To z uwagi na specyfikę tego postępowania, konieczność ukazywania świadkowi pewnych dokumentów i materiałów. Poza tym nie jest przyjęte również to, aby prokurator jeździł do świadka i go przesłuchiwał. Pan Trzaskowski jest traktowany tak, jak każdy inny świadek - mówi Marcin Lorenc z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
"Moi współpracownicy byli wielokrotnie przesłuchiwani w sprawach dotyczących kampanii wyborczej - moim zdaniem bez żadnych podstaw" - mówił Trzaskowski przed wejściem do prokuratury.
Z ustaleń śledczych wynika, że informacje te były wykorzystywane podczas kampanii wyborczej Trzaskowskiego - mówi Marcin Lorenc z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
- Śledztwo dotyczy nakłaniania prokuratorów do przekazywania informacji z postępowania przygotowawczego. Wszystkie informacje, które w nim występują, objęte są niejawnością. W związku z tym takie zachowanie nosi znamiona przestępstwa - mówi Lorenc.
Według ustaleń "Gazety Polskiej Codziennie", prezydent Rafał Trzaskowski miał zabiegać o to, aby przesłuchanie odbyło się w Warszawie.
- Przesłuchanie nie mogło odbyć się w drodze pomocy prawnej, czyli przez wyznaczonego prokuratora w Warszawie. To z uwagi na specyfikę tego postępowania, konieczność ukazywania świadkowi pewnych dokumentów i materiałów. Poza tym nie jest przyjęte również to, aby prokurator jeździł do świadka i go przesłuchiwał. Pan Trzaskowski jest traktowany tak, jak każdy inny świadek - mówi Marcin Lorenc z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
"Moi współpracownicy byli wielokrotnie przesłuchiwani w sprawach dotyczących kampanii wyborczej - moim zdaniem bez żadnych podstaw" - mówił Trzaskowski przed wejściem do prokuratury.
Z ustaleń śledczych wynika, że informacje te były wykorzystywane podczas kampanii wyborczej Trzaskowskiego - mówi Marcin Lorenc z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

Radio Szczecin