W dziewięć minut stracili dorobek swojego życia - to małżeństwo emerytów z miejscowości Kodrąbek koło Wolina którym spłonął dom.
Budynek, w którym mieszkali emeryci spłonął. Teraz potrzebują pomocy w jego odbudowie.
- To cud, że wyszliśmy z tego pożaru bez szwanku - podkreśla Grażyna Piątkowska.
Pożar poruszył mieszkańców wsi, którzy pomagają pogorzelcom.
- Jak tylko wybuchł pożar założyłam zrzutkę, wszyscy zaczęliśmy udostępniać, zaczęły się pierwsze wpłaty od mieszkańców - zaznaczyła Laurencja Malessa, sołtys Kodrąbka.
Na odbudowę domu jest potrzebne 150 tysięcy złotych. Zorganizowano też internetową zbiórkę.
- To cud, że wyszliśmy z tego pożaru bez szwanku - podkreśla Grażyna Piątkowska.
- Matka Boska, która nas chroniła, nie spaliła się. To znak od Boga, żebyśmy wyszli bez szwanku. Chcieliśmy przyjść, zrobić śniadanie, mąż otworzył drzwi, poczuł dym. Mówi: "weźmy poduszki, ja i ty i uciekamy na dwór na kolanach". Nie mam nic; wchodzę i widzę tylko czarne ściany - relacjonowała pani Grażyna.
Pożar poruszył mieszkańców wsi, którzy pomagają pogorzelcom.
- Jak tylko wybuchł pożar założyłam zrzutkę, wszyscy zaczęliśmy udostępniać, zaczęły się pierwsze wpłaty od mieszkańców - zaznaczyła Laurencja Malessa, sołtys Kodrąbka.
Na odbudowę domu jest potrzebne 150 tysięcy złotych. Zorganizowano też internetową zbiórkę.
- Matka Boska, która nas chroniła, nie spaliła się. To znak od Boga, żebyśmy wyszli bez szwanku. Chcieliśmy przyjść, zrobić śniadanie, mąż otworzył drzwi, poczuł dym. Mówi: "weźmy poduszki, ja i ty i uciekamy na dwór na kolanach". Nie mam nic; wchodzę i widzę tylko czarne ściany - relacjonowała pani Grażyna.

Radio Szczecin