W grudniu została zdjęta z kołobrzeskiej latarni morskiej, a od środy oficjalnie można oglądać ją w miejscowym muzeum. Mowa o tablicy z radzieckimi symbolami, którą Miasto zdecydowało się usunąć z jednego z najbardziej znanych lokalnych zabytków.
Niemal równo rok temu władze Kołobrzegu poinformowały o tym, że planują zdjęcie płaskorzeźby z sierpem i młotem, której obecność na latarni morskiej od lat budziła duże kontrowersje. Po przebrnięciu przez wszystkie procedury w grudniu udało się zdemontować tablicę, która na latarni wisiała prawdopodobnie od 1945 roku. Koszt całej operacji wyniósł ponad 50 tysięcy złotych.
Obecnie miejsce na elewacji latarni pozostaje puste, a po konserwacji dziś oficjalnie umieszczono zdemontowaną tablicę na ekspozycji Muzeum Oręża Polskiego.
Aleksander Ostasz, dyrektor muzeum mówi, że "Czerwony Sztandar" trafił w końcu we właściwe miejsce.
- Pamiętajmy, że ludzie, którzy szli pod tym sztandarem nieśli śmierć i dalej ją niosą. Te symbole nie mogą być w naszej przestrzeni publicznej. Ich miejsce jest albo na cmentarzu, albo w muzeum. Oczywiście z odpowiednim komentarzem - zaznaczył.
Tablicę można oglądać na wystawie plenerowej Muzeum Oręża Polskiego przy Sybirackim Wagonie Pamięci.
Obecnie miejsce na elewacji latarni pozostaje puste, a po konserwacji dziś oficjalnie umieszczono zdemontowaną tablicę na ekspozycji Muzeum Oręża Polskiego.
Aleksander Ostasz, dyrektor muzeum mówi, że "Czerwony Sztandar" trafił w końcu we właściwe miejsce.
- Pamiętajmy, że ludzie, którzy szli pod tym sztandarem nieśli śmierć i dalej ją niosą. Te symbole nie mogą być w naszej przestrzeni publicznej. Ich miejsce jest albo na cmentarzu, albo w muzeum. Oczywiście z odpowiednim komentarzem - zaznaczył.
Tablicę można oglądać na wystawie plenerowej Muzeum Oręża Polskiego przy Sybirackim Wagonie Pamięci.

Radio Szczecin