Jedzenie dla zwierząt się kończy a rachunki przerastają ich możliwości finansowe. Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Świnoujściu prosi o pomoc, by przetrwać najbliższe miesiące.
Na społecznościowym profilu świnoujskiego Schroniska dla bezdomnych zwierząt pojawił się poruszający wpis, który ukazuje koszty prowadzenia obiektu i apeluje o pomoc.
Prowadząca obiekt Agnieszka Czaczkowska w tej chwili prosi przede wszystkim o karmę. - Skończyła nam się karma dla psów dobrej jakości, którą kupowaliśmy zgodnie z zaleceniami lekarza - mówi Czaczkowska.
Schronisko jest placówką podległą miastu. Pojawia się zatem pytanie, czy gmina może pomóc? Beata Tułodziecka-Terenda, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska tłumaczy.
- Na prowadzenie schroniska przeznaczamy miesięcznie 35 tys. zł dotacji. Podczas trwania zadania nie można zwiększyć - podkreśla naczelnik.
Pani Agnieszka zapewnia, że zwierzęta na razie mają co jeść, ale zapasy powoli się kończą. - Nawet jeżeli nie mam, to kupujemy ze środków prywatnych. Wielokrotnie pracownicy się składali - mówi pani Agnieszka.
Informacje o rodzaju potrzebnej karmy można znaleźć na stronie internetowej schroniska.
Prowadząca obiekt Agnieszka Czaczkowska w tej chwili prosi przede wszystkim o karmę. - Skończyła nam się karma dla psów dobrej jakości, którą kupowaliśmy zgodnie z zaleceniami lekarza - mówi Czaczkowska.
Schronisko jest placówką podległą miastu. Pojawia się zatem pytanie, czy gmina może pomóc? Beata Tułodziecka-Terenda, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska tłumaczy.
- Na prowadzenie schroniska przeznaczamy miesięcznie 35 tys. zł dotacji. Podczas trwania zadania nie można zwiększyć - podkreśla naczelnik.
Pani Agnieszka zapewnia, że zwierzęta na razie mają co jeść, ale zapasy powoli się kończą. - Nawet jeżeli nie mam, to kupujemy ze środków prywatnych. Wielokrotnie pracownicy się składali - mówi pani Agnieszka.
Informacje o rodzaju potrzebnej karmy można znaleźć na stronie internetowej schroniska.

Radio Szczecin